Krem gruszkowo-chrzanowy

IMG_2083

Sezon działkowy w pełni, a na targu można kupić korzenie młodego chrzanu. Tę zupę zrobiłam co prawda jako wersję wegańskiego żurku w marcu i użyłam dobrej jakości tartego chrzanu ze słoiczka. Ale nic nie szkodzi poeksperymentować na wiosnę. Zupa świetnie smakuje z jajkiem i odrobiną śmietany, a w wersji wegańskiej może być ze śmietanką kokosową lub migdałową i grzankami.

SKŁADNIKI

  • 6-7 średnich ziemniaków
  • korzeń pietruszki (1-2 sztuki)
  • 2 pory
  • 1 duża gruszka
  • kilka łyżek świeżo tartego chrzanu
  • sól himalajska do smaku
  • trzy łyżki oliwy extra vergine
  • świeżo zmielony pieprz
  • sok z cytryny
  • gałązki rozmarynu do dekoracji

Do wrzącej wody wrzucamy pokrojone w kostkę ziemniaki, obraną i pokrojoną drobno gruszkę oraz korzeń pietruszki. Dodajemy oliwę, następnie pieprz i pory. Zamiast porów można użyć też cebuli. Opcjonalnie pory można wcześniej zeszklić na maśle lub podsmażyć na oliwie – doda to zupie nieco innego smaku. Solimy wedle uznania, dodajemy kilka kropli soku z cytryny, wreszcie chrzan. Gotujemy, aż warzywa zmiękną, miksujemy na krem i podajemy ze świeżym rozmarynem.

Jeśli Wam smakowało i chcecie jeszcze więcej chrzanu, wypróbujcie także ten przepis:

https://vegetarianissima.wordpress.com/2015/04/06/do-chrzanu/

Reklamy

Zupa dyniowo-pomidorowa

IMG_1846

Oto coś dla zagubionych na przednówku łasuchów 🙂 Bez listy składników!

Wiem, że Ci się nie chce, za oknem wciąż zima, a Twoje ciało zużywa już resztki energii. Nakarm się. Powoli. Choć raz w tygodniu ugotuj sobie pyszną zupę :).

Zagotuj wodę w garnku, dorzuć pokrojoną w kostkę dynię hokkaido (nie trzeba jej obierać), kilka łyżek oliwy, a potem tymianek, majeranek, listek laurowy, dwa wyciśnięte ząbki czosnku i świeżo zmielony pieprz. Dodaj sól do smaku i filiżankę czerwonej soczewicy, a na koniec dwie szklanki domowego sosu lub przecieru pomidorowego. Dopraw zupę kurkumą. Gotuj, aż dynia i soczewica zmiękną. Podawaj ze świeżymi ziołami lub/i pietruszką.

Dopieść się kulinarnie na przednówku. Zasługujesz na to!

Wzmacniająca zupa z warzyw

IMG_0182

Czasem potrzebuję na chwilę zwolnić… Idę wtedy do kuchni, powoli kładę na blacie wybrane warzywa i przyprawy, nastawiam wodę w garnku. Potrzebuję też pamiętać, żeby potem delektować się w spokoju świeżo przyrządzonym posiłkiem. To zupa przypominająca krupnik. Ugotowana według Pięciu Przemian wzmacnia nadwątlone ciężką pracą siły. Nie dajcie się nadchodzącej jesieni! Celebrujcie czas przy stole!

SKŁADNIKI:

  • 1 duży pomidor malinowy
  • 2 marchewki
  • 1 korzeń pietruszki + natka
  • 1 seler
  • 1 por
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki oliwy
  • 3 łyżki kaszy jaglanej
  • sól himalajska do smaku
  • zioła prowansalskie, pieprz czarny, ziele angielskie, liść laurowy, kurkuma, świeży rozmaryn do przybrania

Do wrzątku (przemiana OGNIA, smak gorzki) wrzucamy pokrojone marchewki, korzeń pietruszki i seler, dodajemy oliwę i kaszę jaglaną (przemiana ZIEMI, smak słodki). Następnie dodajemy wyciśnięte ząbki czosnku, por w plasterkach, przyprawy i zioła za wyjątkiem kurkumy i rozmarynu (przemiana METALU, smak ostry). Solimy do smaku (przemiana WODY, smak słony). Wrzucamy do garnka pokrojonego pomidora i siekaną natkę pietruszki (przemiana DRZEWA, smak kwaśny). Jeśli lubimy, możemy też zupę doprawić sokiem z cytryny. Na koniec dosypujemy odrobinę kurkumy (przemiana OGNIA), która zabarwi zupę na piękny, żółty kolor. Gotujemy warzywa do miękkości. Podajemy ze świeżym rozmarynem (przemiana OGNIA).

Jeśli dzień jest chłodny, do zupy można dodać trochę tartego imbiru (w przemianie METALU).

Do chrzanu!

IMG_7953

W lany poniedziałek jemy wegetariańską zupę chrzanową, która smakiem przypomina żurek. Nie ma w niej jednak ani grama mąki. Dorota Biały radzi, by zamiast kiełbasy dodać wędzony ser tofu i doprawić białym winem. Te ekstrawagancje zostawiam na inne czasy, kiedy moja lodówka będzie lepiej zaopatrzona. Zupa doskonale obejdzie się bez wina i tofu, pozostając pyszna i pożywna, a przy okazji… lekka. I tej lekkości po obfitych świętach wszystkim życzę! Jeszcze jedna uwaga. Zupa naprawdę będzie do chrzanu, jeśli nie zadbacie o jakość tego składnika. Kiedy czytam etykietki na słoiczkach chrzanu, zastanawiam się często, czy nie czas na serio zająć się domową produkcją (podobnie  jest z majonezem). Większość dostępnych na rynku „chrzanów” jest niestety pełna konserwantów.

SKŁADNIKI

5-6 średnich ziemniaków

2 marchewki

1 cebula

1 kubeczek naturalnego jogurtu (wybrałam grecki firmy Eko Łukta)

4 czubate łyżki chrzanu

2 łyżki oliwy (można też dodać odrobinę świeżego masła)

świeży i suszony majeranek

sól himalajska

ziarna pieprzu

ziele angielskie

liść laurowy

rzeżucha do przybrania

Do około 1,5 litra wrzątku wrzucamy obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki (właśnie dlatego nie potrzeba mąki, zupa zagęszcza się dzięki nim), dokładamy pokrojoną w talarki marchewkę, dodajemy oliwę, a następnie pokrojoną w ćwiartki cebulę. Doprawiamy świeżym majerankiem i pieprzem, wrzucamy 1-2 liście laurowe i ziele angielskie. Solimy do smaku. Gotujemy zupę, aż warzywa zmiękną (około 20 minut), a następnie dodajemy chrzan i jogurt. Dodałam jeszcze na koniec aromatycznego, suszonego majeranku z Grecji.

Zupę podajemy przybraną rzeżuchą. Dobrze smakuje z jajkiem na półtwardo i grzankami z razowego chleba.

Krem z zielonego groszku

IMG_5043[1]

Obrać groszek? Pracochłonne… Lepiej go od razu zjeść na surowo. Co jednak zrobić z groszkiem, którego posiałam, pieczołowicie podlewałam, a mimo to podsychał na słońcu, atakowany z dołu przez mrówki i nornice (moja działka jest eko i zwierzęta żyją, jak chcą), a potem podjadany przez jakieś larwy od środka? Sporą część plonów udało się uratować. Groszek był już jednak niezbyt słodki i za twardy. Po raz pierwszy od lat udało mi się więc nie zjeść go przy obieraniu. Za to w zupie smakował wyśmienicie!

SKŁADNIKI

3 duże ziemniaki lub 6 małych

1,5 szklanki obranego świeżego groszku

2 łyżki oliwy

zioła prowansalskie

sól himalajska do smaku

zielona pietruszka do posypania (opcjonalnie)

IMG_5046[1]

Do garnka z wrzącą wodą wrzucamy obrane pokrojone w kostkę ziemniaki. Jak się trochę podgotują, dorzucamy groszek, doprawiamy oliwą, ziołami i solą. Gotujemy, aż groszek zmięknie, ale jeszcze nie straci koloru. Blendujemy na gładką masę. Zupę można podać ze świeżą pietruszką, ulubionymi ziołami lub bez dodatków. Myślę, że ciekawą opcją „posypki” są stokrotki. Pięknie wyglądają i możne je konsumować bez obaw 🙂

Dobrej zabawy w kuchni!

Zielona zupa wiosenna

IMG_4246

Grasz w zielone?

Gram.

Masz zielone?

Mam!

Zasada jest tylko jedna: wrzucamy do garnka wszystko, co zielone. Z odrobiną żółto-seledynowego. Zupę można komponować dowolnie, doprawiając ją świeżymi ziołami. One pierwsze pojawiają się u mnie na działce, oprócz zeszłorocznego jarmużu i porów, które przetrwały zimę.

A oto moje sposoby na zielony, wiosenny obiad.

Do gorącej wody wrzucam: pokrojoną w kostkę cukinię i kilka ziemniaków, kilka liści sałaty, jarmużu i botwinki, 2-3 pory wraz z liśćmi, seler (zwykły lub naciowy – ważne, żeby i w zwykłym wykorzystać nać do zupy), kilka różyczek brokuła, kilka szparagów, pęczek poszatkowanego szczypiorku, natkę pietruszki i garść koperku. Doprawiam kilkoma łyżkami oliwy, świeżym majerankiem, tymiankiem, miętą i szałwią; solę do smaku. Na koniec dodaję pół łyżeczki soku z cytryny. Gotuję warzywa do miękkości, najlepiej, żeby były jeszcze lekko sprężyste i zachowały zielony kolor. Podaję ze świeżą pietruszką i ziołami.

Zielono Wam?

No to gramy!

Zupa krem z porów

IMG_3387

Tej zimy jem bardzo prosto. Kasza i duszone warzywa. Wśród przypraw króluje majeranek. Żadnych ekscesów… Czy to nadaje się na bloga? Niekoniecznie. Czekając na wiosnę, odgrzebałam jednak kilka starych zdjęć i przepisów.

ZUPA W SAM RAZ NA CHŁODNE POPOŁUDNIE

Do gorącej wody wrzucam 5 pokrojonych w kostkę ziemniaków i łyżkę oliwy. Potem dodaję pokrojone w plasterki 3 pory. Doprawiam majerankiem i mielonym czarnym lub zielonym pieprzem. Sypię kilka szczypt soli, a potem doprawiam odrobiną soku z cytryny. Na sam koniec specjalne, ekologiczne mleko kokosowe z kartonu. Jest lekko kwaskowe, o smaku i konsystencji śmietany, a jedyny konserwant, jaki zawiera, to kwas cytrynowy.

Nie używam żywności puszkowanej, nie jem szpinaku w zimie. Wiosną rośnie na działce, to wtedy jest na niego sezon. Zgodnie z filozofią Pięciu Przemian żywność mrożona i puszkowana, a także mocno przetworzona nie zawiera chi (energii) i szkodzi organizmowi. Poza tym metale z puszki przenikają do pożywienia. Z tego samego powodu nie korzystam z czegoś o nazwie „folia aluminiowa do żywności”. Hmmm…

W tym przepisie mleko kokosowe jest opcjonalne, ale nadaje zupie naprawdę kremową konsystencję. Gotujemy wszystko do miękkości (ok. 25 minut) i miksujemy. Możemy podać z odrobiną świeżych ziół lub zieloną pietruszką i grzankami, albo samodzielnie. Jeśli zupa nie jest zmiksowana, staje się pożywną zupą porowo-ziemniaczaną.

Zupa dyniowa

IMG_3230

I znowu czas na rozgrzewanie się. Leniwe wieczory z kubkiem gorącej zupy. Pod kocem, z książką, z kotem na kolanach. Przy okazji kilka słów na temat kuchni według Pięciu Przemian. Chodzi o to, żeby wszystkie smaki się przenikały, a potrawa stanowiła zrównoważony, pełnowartościowy posiłek. U mnie zawsze bywa prosto – a więc jest żywioł pierwszy – OGIEŃ (czyli gorąca woda, smak gorzki), do której wrzucam słodkie warzywa (ZIEMIA), doprawiam smakiem ostrym (METAL) i słonym (WODA), a na koniec skrapiam całość cytryną lub dodaję czegoś zielonego – np. natkę pietruszki (żywioł: DRZEWO, smak kwaśny). Po miesiącu takiego gotowania robi się… jeszcze prościej. Kwestia praktyki 🙂

SKŁADNIKI

1 mała dynia hokkaido (lub 1/2 dużej zwykłej dyni)

2-3 średnie ziemniaki

2-3 łyżki oliwy

1 cebula lub 1 por

tymianek świeży lub suszony

sól morska do smaku

sok z 1 pomarańczy i 1/2 cytryny

Pokrój ziemniaki i dynię w kostkę (dyni hokkaido nie trzeba nawet obierać), wrzuć do  gorącej wody, dodaj oliwę. Wrzuć pokrojonego w plasterki pora lub poszatkowaną drobno cebulę. Dopraw tymiankiem (możesz też dodać odrobinę zmielonego pieprzu), posól do smaku. Dodaj sok z cytryny i pomarańczy. Gotuj, aż warzywa zmiękną (około 20 minut). Podawaj z natką pietruszki i grzankami.

Wersja alternatywna zamiast tymianku: pieprz i gałka muszkatołowa. Bez soku z pomarańczy zupa również jest smaczna.

 

Zupa jesienna

IMG_3068

Jeszcze rośnie moja ulubiona fasolka szparagowa, zielona, żółta… Dodaję do niej inne kolory – czerwony, biały. Garnek ledwie mieści obfitość wczesnojesiennych warzyw. Zupa bulgocze pod pokrywką, a ja czekam, oblizując łyżkę.

SKŁADNIKI

około pół kilo zielonej lub żółtej fasolki (albo mieszanka obu)

2-3 marchewki

1-2 pietruszki i/lub pasternaki

1 czerwona papryka

2 ziemniaki (opcjonalnie)

1 seler z nacią

4-5 średnich pomidorów

1 por

2-3 rozgniecione ząbki czosnku

natka pietruszki

2 łyżki oliwy i łyżeczka oleju kokosowego

przyprawy: listek laurowy, ziele angielskie, kolorowy pieprz w kulkach, sól do smaku, ulubione zioła (np. prowansalskie, majeranek, tymianek, bazylia)

świeże zioła do przybrania

Do garnka z  gorącą wodą wrzuć pokrojone w kostkę ziemniaki, paprykę, marchewkę, korzeń pietruszki / pasternak i seler z kawałkiem naci. Wlej oliwę i olej kokosowy. Następnie dodaj pokrojonego w plasterki pora, rozgniecione ząbki czosnku, majeranek / tymianek / bazylię, zioła prowansalskie, listek laurowy, pieprz w kulkach i ziele angielskie. Na koniec dorzuć pokrojoną w kawałki fasolkę, dosól do smaku. Po około 10 minutach dodaj jeszcze pokrojone pomidory i posiekaną natkę pietruszki. Gotuj warzywa do miękkości (w sumie około 20-25 minut), aż smaki się przenikną. Podawaj ze świeżymi ziołami.

Dania kuchni polowej

dania

Wróciliśmy… Nad morzem, pod namiotem wykorzystaliśmy wszystkie pięć jednorazowych butli gazowych, by rankiem zalewać wrzątkiem nasze muesli z owocami i orzechami, herbatę i okazjonalnie ugotować coś pysznego na obiad lub kolację.  Jedno jest pewne: nie ma jak w domu. Drugi wniosek: nawet najlepsze restauracje nie były w stanie konkurować z tym, co upichciliśmy sami na pojedynczym palniku naszej starej kuchenki turystycznej. Dzięki zapasom świeżych, działkowych warzyw, które przywieźli nam Krzyś i Jagienka, ugotowaliśmy na przykład…

Wegański rosół

wege rosół

Do gorącej wody wrzuć pokrojone 2-3 marchewki, 2 korzenie pietruszki, 1 pokrojony w kostkę korzeń selera, 2-3 liście selera. Dodaj kilka łyżek oliwy. Następnie dołóż pokrojoną w kawałki cebulę i jednego pora. Jeśli masz ziele angielskie, listek laurowy i pieprz w kulkach – dopraw rosołek (z braku powyższych dodałam majeranek i tymianek, też się sprawdziły). Dosól do smaku. Gotuj warzywa do miękkości na wolnym ogniu (około 25 minut). Posyp siekaną pietruszką. Jedz prosto z garnka, siedząc boso w przedsionku namiotu 🙂

Quinoa z warzywami

Wreszcie coś z quinoi, co mi naprawdę smakuje! Sekretem są chyba pomidory malinówki i czosnek. Do wrzącej wody wrzuć dwie garście quinoi, dodaj kilka łyżek oliwy i gotuj bez przykrycia. W trakcie gotowania dodaj 2-3 siekane ząbki czosnku (chyba że dysponujesz wyciskarką – wówczas je wyciśnij). Dopraw majerankiem i oregano, możesz dodać też suszonej bazylii. Dodaj sól do smaku. Na koniec dodaj dwa pokrojone w kostkę pomidory malinowe i duś potrawę na wolnym ogniu. Po pewnym czasie zaczyna pachnieć tak, że rzucisz się na garnek, by wylizać go do czysta.

Sos pomidorowo-porowy

sosik do makaronu lub quinoi (1)

Zabrakło nam warzyw na rosół, więc zrobiliśmy sos do makaronu (najcieńszego, byle krócej się gotował i nie wytracał cennego gazu z butli). Sos pasuje oczywiście do wszystkiego – kasza jaglana, jęczmienna, ryż basmati i jaśminowy, makaron razowy, tagliatelle i ryżowy, soczewica… To już jednak nie w polu (namiotowym) przygotowujemy, ale w domu, gdzie warunki kuchenne pozwalają na podobne harce. Do kilku łyżek zimnej wody dodaj 2-3 pokrojone w kostkę pomidory malinowe i gotuj je na niewielkim ogniu pod przykrywką. Gdy się trochę podduszą, dodaj tymianek i majeranek (suszony, jeśli nie dysponujesz świeżym, zebranym gdzieś w lesie prowansalskim), następnie dodaj oliwę do smaku, pokrojoną w kostkę marchewkę i pora w talarkach. Dodaj 2-3 ząbki drobno posiekanego czosnku. Dopraw szczyptą oregano lub bazylii. Dosól do smaku solą morską (możesz dodać kilka łyżeczek morskiej wody, jeśli sól już się skończyła). Zajadaj z makaronem typu nitki lub ryżowe ziarenka, ugotowanym pośpiesznie chwilę później, zanim sos zniknie z garnka…

Sałatka prosto z lasu

leśny piknik

Składniki:

2 piechurów w drodze na oddaloną o dwa kilometry od namiotu dziką plażę

2 ręczniki

1 zielona miseczka

2 widelce, mogą być z kompletu mamy

3 nieumyte pomidory

kilka kawałków czerwonej cebuli

siekana natka pietruszki

kilka kawałków kalarepki, pokrojonej w słupki

2 łyżki oliwy

1 połać zielonego mchu, najlepiej w lesie sosnowym

Wszystkie składniki komponujemy dowolnie. Spożywamy koniecznie w pozycji półleżącej, zwłaszcza wtedy, gdy zabraknie nam sił, aby dotrzeć na plażę.