Smaki Krety

Dojrzałe pomidory z dzikim oregano zebranym na szlaku, chlebem i zielono-złotą oliwą…

Sałatki ze świeżych sezonowych warzyw i owoców, bazylia, ser graviera i jajka prosto od kury…

Dziki cząber znaleziony na klifie jako dodatek do kanapek i sałatki greckiej…

Duszone w oliwie warzywa (cukinie, pomidory, marchewka…) z ryżem basmati, czarne oliwki kalamata, ser manouri i wino Kritikos.

Ciepłe od słońca figi zerwane przed chwilą z drzewa…

Jeszcze więcej fig… (uwielbiam!)

Zimny świeżo wyciskany sok pomarańczowy…

Arbuzy podawane na deser w prezencie od właścicieli tawerny…

Śniadanie do łóżka… poranny kubek Earl Greya i maślany rogalik albo nadziewane słodkim serem bułeczki z ciasta filo…

Kawa frappe oraz freddo

Połączenie miodu z cytryną…

I więcej pomysłów, dzięki którym moja kuchnia zmieni się w kreteńską na długą jesień i zimę…

Figi z orzechami, miodem i serem feta…

Reklamy

Chłodnik ogórkowy

„Pani będzie łaskawa nie zwracać uwagi na to, co przyjaciel mówi, bo on w słońcu nie mówi tak, jak w cieniu”. Pamiętacie film „Upał” Kazimierza Kutza, do którego scenariusz napisał Jeremi Przybora? To właśnie moment roku, kiedy zdarzają się dni tak gorące, że nie włączam mojego ukochanego piekarnika… I dziś zamiast jednej z naszych ulubionych greckich potraw o dźwięcznej nazwie yemista (czyli zapiekanych z ryżem pomidorów i papryki), zdecydowałam się zrobić chłodnik. Lato to czas, kiedy czasem piję kozie mleko i jem kozi lub owczy jogurt, zwłaszcza, jeśli jestem akurat na Krecie. Zimą tego rodzaju nabiał zbytnio mnie wychładza, mam wtedy raczej ochotę na rozgrzewającą, dobrze przyprawioną zupę. Ten chłodnik jest na bazie kefiru, ale możecie spróbować zrobić go z jogurtem (kozi lub owczy będzie łatwiej strawny niż krowi). Jeśli to możliwe, szukajcie produktów ekologicznych, nieprzetworzonych, z zaprzyjaźnionych gospodarstw.

SKŁADNIKI:

1 litr koziego lub owczego jogurtu albo kefiru

8 ogórków gruntowych, obranych i pokrojonych w plasterki

1 zielona i 1 czerwona papryka pokrojone w wąskie paseczki

1 wyciśnięty przez praskę ząbek czosnku

sok z połowy cytryny

kilka gałązek mięty drobno posiekanych

pół natki pietruszki i pół pęczka koperku drobno posiekanych

sól himalajska, świeżo zmielony pieprz, kurkuma, oregano (użyłam dzikiego oregano, które znalazłam w kreteńskim wąwozie)

2 łyżki oliwy z oliwek extra vergin

gałązki melisy i werbeny cytrynowej oraz kilka posiekanych pistacji do przybrania

Wlej jogurt lub kefir do dużej miski,następnie dodaj warzywa, natkę pietruszki, koperek, zioła, przyprawy i dobrze wszystko wymieszaj. Dopraw sokiem z cytryny i czosnkiem. Polej oliwą, udekoruj kurkumą, gałązkami melisy i werbeny, listkami mięty oraz orzechami (zamiast pistacji możesz użyć orzechów włoskich lub piniowych). Do chłodnika świetnie pasuje sałatka grecka, pokrojone pomidory skropione oliwą, z dodatkiem czarnych oliwek i świeżego rozmarynu, maleńkie grzanki z razowego chleba. Wyczarujcie sobie wakacyjny stół!

SMACZNEGO!

 

 

Na przednówku

O tej porze roku mało co mi smakuje, bo mam już ochotę na szparagi z domowym majonezem, orzechową w smaku rukolę z oliwą, złote gruszki i soczyste truskawki… Trzeba się jakoś ratować. Do piekarnika wkładam zielono-żółtą zapiekankę. Może Wam posmakuje 🙂

SKŁADNIKI

  • filiżanka ryżu basmati
  • 10-15 pieczarek pokrojonych cienko w plastry
  • starta na tarce o grubych oczkach mała cukinia
  • kilka łyżek startego na tarce o grubych oczkach sera pecorino romano (kozi+owczy)
  • sól himalajska
  • domowe złociste masło ghee (opcjonalnie: oliwa extra virgin)
  • kurkuma, świeżo zmielony pieprz
  • ulubionezioła (mieszanka), np. tymianek, majeranek, oregano, bazylia, szałwia, mięta
  • świeże zioła, natka pietruszki lub szczypiorek do podania

Im więcej składników pochodzenia ekologicznego, tym zdrowiej 🙂

Ugotuj ryż na sypko (ok. 15 minut), doprawić go po kilku minutach gotowania solą i kurkumą. Pieczarki duś z solą i pieprzem oraz masłem ghee lub odrobiną oliwy (pieczarki puszczą sok, gdy przykryjemy patelnię na początku pokrywką). W osobnym rondlu podgotuj cukinię z ziołami, solą i pieprzem orz odrobiną ghee (chodzi o to, by odparować z niej częściowo wodę). Następnie połącz ryż, cukinie, pieczarki i starty ser pecorino w miseczce, dopraw do smaku solą, pieprzem i ziołami – jeśli jeszcze potrzeba. Zapiekaj przez 25 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni. Podawaj zaraz po wyjęciu z piekarnika ze świeżymi ziołami, szczypiorkiem lub natką pietruszki.

Byle do wiosny!

 

Krem z jabłek i selera

Za oknem śnieg z deszczem? Dopadło Cię przeziębienie? Nachodzi Cię chętka, by przespać ten czas?

A może by tak miska pysznej zupy na poprawę humoru? Kremowa, gęsta, złocista – w sam raz na jesienne chłody.

SKŁADNIKI

  • 3 małe pory
  • 2-3 średnie selery (korzeń)
  • 4 ziemniaki
  • 2 kwaskowate jabłka
  • pół kubka bulionu / wywaru warzywnego
  • prażone pestki dyni
  • kurkuma, sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki oliwy
  • świeża pietruszka lub bazylia oraz prażone pestki dyni do przybrania

Pory pokrój w plasterki i ugotuj w oliwie z odrobiną wrzątku, aż zmiękną. Do gorącej wody dodaj bulion warzywny, obrane i pokrojone w kostkę selery, ziemniaki oraz jabłka i pory. Dodaj pieprz, sól i kurkumę. Gotuj, aż wszystkie warzywa zmiękną, następnie zblenduj na gładki krem. Podawaj z prażonymi pestkami dyni i zieloną pietruszką lub bazylią.

NIE DAJ SIĘ DESZCZOWEJ JESIENI!

Toor dal z warzywami

IMG_8297

 Smaki późnego lata: pomidory malinowe, fasolka szparagowa, świeża szałwia oraz pory. Orientalnej nuty nabierają dzięki kurkumie i malutkiej fasolce toor dal (do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością). Bardzo proste danie dla tych z Was, którzy spieszą się do pracy i nie mają czasu gotować wymyślnych dań, które zabiorą w termosie na lunch.

SKŁADNIKI

  • filiżanka fasolki toor dal (można ją też zastąpić fasolką mung albo adzuki)
  • 2 pory
  • 2-3 duże pomidory malinowe
  • dwie garście fasolki szparagowej
  • natka pietruszki
  • 2 wyciśnięte ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • suszone zioła i przyprawy: oregano, bazylia, cząber, kurkuma
  • sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
  • gałązka świeżej szałwii do przybrania

Fasolkę gotujemy na małym ogniu w 2 szklankach wody aż zmięknie (można ją namoczyć na noc – będzie lżej strawna, ale nie jest to konieczne). W dużym rondlu dusimy na oliwie z odrobiną wody pory i wyciśnięte ząbki czosnku – aż zmiękną. Dodajemy zioła i przyprawy, następnie pokrojoną fasolkę szparagową, sól do smaku, pokrojone pomidory i posiekaną nać pietruszki. Gdy warzywa zmiękną, dodajemy ugotowaną fasolkę toor dal. Podajemy z listkami świeżej szałwii.

Sałatka „Smaki lata”

Ta sałatka zainspirowana została przez Anyę Kassoff, autorkę mojego ulubionego bloga kulinarnego Golubka Kitchen i książki The Vibrant Table. Znajdziecie w niej wszystkie smaki wczesnego lata podkreślone kwaśno-słodkim dressingiem ze szczyptą imbiru. Jest prosta w przygotowaniu, pożywna i smaczna zarówno na ciepło, jak i na zimno.

SKŁADNIKI:

  • pół opakowania makaronu gryczanego soba (dwie „wiązki”)
  • 1-2 wstążki wodorostów np. wakame albo kombu (opcjonalnie)
  • jeden lub dwa ogórki
  • 10-12 truskawek
  • 1 czerwona papryka
  • filiżanka świeżego łuskanego groszku cukrowego
  • pokrojona w słupki marchewka
  • 2 ugotowane na półmiękko jajka (opcjonalnie)
  • natka pietruszki, listki mięty i uprażone ziarna sezamu do dekoracji

DRESSING:

Wymieszaj ze sobą kilka łyżek oliwy z oliwek, łyżkę oleju sezamowego, łyżkę płynnego miodu (lub syropu klonowego w wersji wegańskiej), dwie łyżki soku z limonki, pół łyżeczki suszonego imbiru i sól himalajską do smaku.

Makaron ugotuj w lekko osolonej wodzie z dodatkiem wodorostów. Odcedź i przełóż do miski. Dodaj pokrojone w plastry ogórki i truskawki, pokrojone w słupki marchewkę i paprykę, groszek i jajka (w wersji wegańskiej pomijamy ten składnik). Polej dressingiem i dobrze wymieszaj wszystkie składniki. Udekoruj świeżą miętą, natką pietruszki i prażonymi ziarnami sezamu.

Duszony szpinak z czosnkiem i prażonym sezamem

Co jakiś czas pojawia się na moim blogu antyprzepis – czyli potrawa tak prosta i szybka w przygotowaniu, że trudno mówić o sztuce kulinarnej. Każdej zimy towarzyszy mi prostota w kuchni, ale tym razem rozciągnęła się aż na soczystą wiosnę. Zresztą smakowite młode warzywa nie potrzebują specjalnej oprawy, dobrze smakują z jednym lub dwoma dodatkami, które wydobywają ich naturalne smaki oraz aromaty. Tak jest właśnie ze szpinakiem. Czy wciąż macie jakieś nieprzyjemne wspomnienia z dzieciństwa  z nim związane? Mam nadzieję, że dacie szpinakowi drugą szansę, naprawdę warto spróbować go w nowej odsłonie.

SKŁADNIKI

  • spory bukiet liści szpinaku
  • sól himalajka
  • świeżo zmielony pieprz czarny
  • 2-3 ząbki młodego wiosennego czosnku
  • kilka łyżek oliwy extra virgin
  • dwie łyżki niełuskanego sezamu

Po opłukaniu siekamy szpinak (wystarczą duże lub średnie kawałki), pozbywamy się łodyżek. Dusimy liście w dużym rondlu lub garnku z odrobiną wrzątku, doprawiamy oliwą, pieprzem, solą i wyciśniętym przez praskę czosnkiem. Szpinak powinien kilkukrotnie zmniejszyć objętość. Będzie gotowy dosłownie po kilku minutach duszenia, powinien mieć jeszcze świeży zielony kolor. W małym rondelku prażymy sezam (na sucho). Podajemy szpinak na ciepło posypany prażonym sezamem. Doskonale pasują do niego ziemniaki w mundurkach, ryż basmati, kasza jęczmienna lub jaglana. Smacznej wiosny!

Sałatka „Sen zimowy”

img_4617

Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia… tra la la. Za oknem mróz. W takie dni niedźwiedzie mocno śpią, choć wcale nie są stare. Po prostu pogoda zachęca raczej do zostania pod pierzyną. Niedźwiedzie nie chodzą na zakupy i w lodówce mają tylko ugotowane buraczki.

img_4619

Zdarza się, że niedźwiedzie budzą się pioruńsko głodne. Kroją więc buraczki w plasterki i przyrządzają smakowity dressing: cztery łyżki oliwy, łyżka syropu klonowego, łyżka octu jabłkowego, szczypta soli, trzy szczypty gałki muszkatołowej, suszone plasterki jabłka i owoce żurawiny mieszają w miseczce i zalewają sosikiem buraczki.  Czasem podgrzeją je wcześniej w piekarniku, jeśli akurat wolą wersję na ciepło. Do tego trochę prażonego sezamu i koperek. Nawet niedźwiedzie mogą być wege, gdy nagle przebudzi się je ze snu zimowego. A Wy?

Zielona frittata

img_4358

W chłodny jesienny wieczór nie ma nic lepszego niż gęste, rozgrzewające danie prosto z piekarnika. Zamiast zrobić parmigianę zdecydowałam się dziś na szybsze danie. Na przekór nazwie, moja frittata nie jest smażona. Zielone składniki mogą się zmieniać w zależności od sezonu, na przykład wiosną szparagi, latem świeży szpinak i rukola, jesienią cukinie, zimą brokuły. Aromatyczne zioła i zielona pietruszka podkreślą smak.

SKŁADNIKI

  • 4 jajka ekologiczne
  • 3 łyżki mleka roślinnego (np. owsianego)
  • 2 starte cukinie
  • 2 kawałki mozzarella di buffala
  • 2 łyżki startego sera grana padano
  • 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
  • mieszanka suszonych włoskich ziół: majeranek, tymianek, szałwia, oregano, bazylia, rozmaryn
  • sól i pieprz do smaku

Jajka ubijamy lekko z mlekiem, dodajemy sól i pieprz do smaku. Starte na tarte o średnich oczkach cukinie odsączamy za pomocą papierowych ręczników. Dodajemy do cukinii oliwę zioła, stary ser grana padano i pokrojoną na kawałki mozzarellę di bufala (ma twardszą skórkę z serwatki i miękki, rozlewający się miąższ oraz bardziej wyrazisty smak niż zwykła mozzarella). Całość mieszamy i zalewamy masą jajeczną. Przekładamy do naczynia na tartę. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około pół godziny, aż frittata urośnie i nabierze złocistego koloru.

A potem…

…mamma mia, jakie to pyszne!

Keczup pomidorowo-jabłkowy

img_4066

Ewelina przywiozła mi skrzynkę przepysznych pomidorów od swojej cioci. Esencja pomidorowego smaku… Ach, żeby tak mogły przetrwać zimę! Jest na to sposób. Oprócz tradycyjnego przecieru pomidorowego (smakowity przepis znalazłam w książce Miasteczko długowieczności. Rok przy włoskim stole Tracey Lawson), robię też kilka słoiczków keczupu. Uwaga – jeśli raz go spróbujecie, już nigdy więcej nie tkniecie takiego z supermarketu. Ale może to i lepiej? Poniżej moja wersja keczupu zainspirowana przepisem z książki Zdrowo i zielono Davida Frenkiela i Luise Vidal.

SKŁADNIKI

  • 1 kg dojrzałych pomidorów
  • 1 soczyste, słodko-kwaśne jabłko
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 4 łyżki rodzynek
  • pół łyżeczki słodkiej papryki (dla amatorów pikantniejszego keczupu – dodatkowo szczypta chili)
  • 1 łyżeczka goździków
  • 1 laska cynamonu (+ łyżeczka cynamonu w proszku dla amatorów słodyczy)
  • 3 listki laurowe
  • łyżka oliwy
  • sól himalajska
  • świeżo mielony pieprz czarny

Umieść pokrojone w kostkę jabłko i  pomidory w dużym rondlu i gotuj na małym ogniu pod przykryciem, aż puszczą sok. Dodaj oliwę, rodzynki, paprykę, liście laurowe, goździki, cynamon, pieprz i sól do smaku oraz ocet jabłkowy. Następnie gotuj bez przykrycia około 40 minut, aż po kuchni rozniesie się aromat pomidorów i przypraw. Następnie wyjmij goździki, zmiksuj masę blenederem, przełóż do czystego, wyparzonego słoika lub butelki i natychmiast zamknij. Możesz odwrócić słoik do góry dnem.

Keczup doskonale przechowuje się w lodówce przez kilka tygodni.