Toor dal z warzywami

IMG_8297

 Smaki późnego lata: pomidory malinowe, fasolka szparagowa, świeża szałwia oraz pory. Orientalnej nuty nabierają dzięki kurkumie i malutkiej fasolce toor dal (do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością). Bardzo proste danie dla tych z Was, którzy spieszą się do pracy i nie mają czasu gotować wymyślnych dań, które zabiorą w termosie na lunch.

SKŁADNIKI

  • filiżanka fasolki toor dal (można ją też zastąpić fasolką mung albo adzuki)
  • 2 pory
  • 2-3 duże pomidory malinowe
  • dwie garście fasolki szparagowej
  • natka pietruszki
  • 2 wyciśnięte ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • suszone zioła i przyprawy: oregano, bazylia, cząber, kurkuma
  • sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
  • gałązka świeżej szałwii do przybrania

Fasolkę gotujemy na małym ogniu w 2 szklankach wody aż zmięknie (można ją namoczyć na noc – będzie lżej strawna, ale nie jest to konieczne). W dużym rondlu dusimy na oliwie z odrobiną wody pory i wyciśnięte ząbki czosnku – aż zmiękną. Dodajemy zioła i przyprawy, następnie pokrojoną fasolkę szparagową, sól do smaku, pokrojone pomidory i posiekaną nać pietruszki. Gdy warzywa zmiękną, dodajemy ugotowaną fasolkę toor dal. Podajemy z listkami świeżej szałwii.

Reklamy

Energetyzujący smoothie z czarnej porzeczki

Sobota na wsi, w polu, gdzie rosną dojrzałe, wielkie jak winogrona czarne porzeczki. Ich zapach w pełnym słońcu. Niedzielny poranek: blender, szklanka czarnych porzeczek, mały kartonik mleka kokosowego (120 ml), kilka łyżek wody mineralnej, łyżeczka ksylitolu i listki świeżej mięty do przybrania. Zmiksowane porzeczki z mlekiem kokosowym to prawdziwa bomba witaminowa! Smoothie smakuje wspaniale, zwłaszcza podany do łóżka.

Cudownych letnich poranków!

Truskawki z rumem i wanilią

W drodze do domu zatrzymuję się w warzywniaku, aby kupić truskawki. Zamiast koktajlu lub ciasta wieczorem przyrządzam deser na ciepło. Świetnie smakuje z domowymi lodami waniliowymi lub owczym jogurtem.

SKŁADNIKI:

  • 10-12 truskawek bez szypułek
  • laska wanilii
  • laska cynamonu
  • 2-3 ziarna kardamonu
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 4 łyżki rumu
  • listki świeżej mięty do przybrania

Pokrojone w plasterki truskawki podgrzewaj na wolnym ogniu w rondelku, dodając syrop klonowy, wanilię, cynamon, kardamon i zalewając rumem. Gdy trochę się pogotują i zmiękną, zdejmij z ognia, przelej deser do miseczek, udekoruj listkami mięty.

Sałatka „Smaki lata”

Ta sałatka zainspirowana została przez Anyę Kassoff, autorkę mojego ulubionego bloga kulinarnego Golubka Kitchen i książki The Vibrant Table. Znajdziecie w niej wszystkie smaki wczesnego lata podkreślone kwaśno-słodkim dressingiem ze szczyptą imbiru. Jest prosta w przygotowaniu, pożywna i smaczna zarówno na ciepło, jak i na zimno.

SKŁADNIKI:

  • pół opakowania makaronu gryczanego soba (dwie „wiązki”)
  • 1-2 wstążki wodorostów np. wakame albo kombu (opcjonalnie)
  • jeden lub dwa ogórki
  • 10-12 truskawek
  • 1 czerwona papryka
  • filiżanka świeżego łuskanego groszku cukrowego
  • pokrojona w słupki marchewka
  • 2 ugotowane na półmiękko jajka (opcjonalnie)
  • natka pietruszki, listki mięty i uprażone ziarna sezamu do dekoracji

DRESSING:

Wymieszaj ze sobą kilka łyżek oliwy z oliwek, łyżkę oleju sezamowego, łyżkę płynnego miodu (lub syropu klonowego w wersji wegańskiej), dwie łyżki soku z limonki, pół łyżeczki suszonego imbiru i sól himalajską do smaku.

Makaron ugotuj w lekko osolonej wodzie z dodatkiem wodorostów. Odcedź i przełóż do miski. Dodaj pokrojone w plastry ogórki i truskawki, pokrojone w słupki marchewkę i paprykę, groszek i jajka (w wersji wegańskiej pomijamy ten składnik). Polej dressingiem i dobrze wymieszaj wszystkie składniki. Udekoruj świeżą miętą, natką pietruszki i prażonymi ziarnami sezamu.

Clafoutis z rabarbarem i wiśniami

Do stworzenia tego aromatycznego deseru zainspirowała mnie Sarah Britton, która w swojej książce My New Roots podaje przepis na nietypowe clafoutis z morelami i rabarbarem. Tradycyjne francuskie clafoutis to puszyste ciasto na bazie jajek, masła i śmietany z dodatkiem sporej ilości świeżo wydrylowanych wiśni. Postanowiłam połączyć pomysł Sarah z francuską tradycją, a jednocześnie uprościć przepis, nie ujmując mu jednak czaru i wyjątkowego smaku. Sekretem tej wersji jest mleko kokosowe i cukier kokosowy. No i oczywiście pierwszy wiosenny rabarbar! Ponieważ sezon na wiśnie jeszcze przed nami, użyłam owoców z przetworów. Zeszłego lata zebrane na działce wiśnie zasypałam ksylitolem i dusiłam pod przykryciem, aż puściły sok. Wraz z sokiem przelałam je do słoików i położyłam do góry dnem. Nie trzeba było ich dodatkowo pasteryzować, wiśnie natomiast zachowały smak lata. Można oczywiście wiśnie zastąpić borówkami, suszoną żurawiną, rodzynkami, winogronami, jabłkami… właściwie dowolnymi owocami, na które akurat macie ochotę.

SKŁADNIKI:

  • 3 łodygi rabarbaru
  • filiżanka odsączonych wiśni ze słoiczka
  • garść owoców suszonej żurawiny
  • 3/4 kubka mąki pszennej lub orkiszowej (w wersji bezglutenowej: 3/4 mąki migdałowej plus dwie łyżki mąki np. z brązowego ryżu)
  • 3/4 kubka cukru kokosowego
  • 2 duże jajka
  • 2 duże żółtka
  • olej kokosowy do natłuszczenia formy
  • mały kartonik pełnotłustego mleka kokosowego (150 ml)
  • szczypta soli himalajskiej
  • łyżeczka ekstraktu z prawdziwej wanilii

Natłuść formę do tarty o średnicy 24 cm, poukładaj na niej pokrojony w drobne plasterki rabarbar, wiśnie i żurawinę. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. W tym czasie zmiksuj jajka, żółtka, mąkę, mleko kokosowe, wanilię ze szczyptą soli na gładką masę. Będzie miała piękny brązowy kolor i aromat kokosowy. Zalej owoce masą i wstaw do piekarnika na około 20-30 minut (zależnie od rodzaju piekarnika). Clafoutis będzie gotowe, gdy lekko się zarumieni, a w twojej kuchni rozniesie się cudowny zapach. Podawaj ciasto na ciepło!

Duszony szpinak z czosnkiem i prażonym sezamem

Co jakiś czas pojawia się na moim blogu antyprzepis – czyli potrawa tak prosta i szybka w przygotowaniu, że trudno mówić o sztuce kulinarnej. Każdej zimy towarzyszy mi prostota w kuchni, ale tym razem rozciągnęła się aż na soczystą wiosnę. Zresztą smakowite młode warzywa nie potrzebują specjalnej oprawy, dobrze smakują z jednym lub dwoma dodatkami, które wydobywają ich naturalne smaki oraz aromaty. Tak jest właśnie ze szpinakiem. Czy wciąż macie jakieś nieprzyjemne wspomnienia z dzieciństwa  z nim związane? Mam nadzieję, że dacie szpinakowi drugą szansę, naprawdę warto spróbować go w nowej odsłonie.

SKŁADNIKI

  • spory bukiet liści szpinaku
  • sól himalajka
  • świeżo zmielony pieprz czarny
  • 2-3 ząbki młodego wiosennego czosnku
  • kilka łyżek oliwy extra virgin
  • dwie łyżki niełuskanego sezamu

Po opłukaniu siekamy szpinak (wystarczą duże lub średnie kawałki), pozbywamy się łodyżek. Dusimy liście w dużym rondlu lub garnku z odrobiną wrzątku, doprawiamy oliwą, pieprzem, solą i wyciśniętym przez praskę czosnkiem. Szpinak powinien kilkukrotnie zmniejszyć objętość. Będzie gotowy dosłownie po kilku minutach duszenia, powinien mieć jeszcze świeży zielony kolor. W małym rondelku prażymy sezam (na sucho). Podajemy szpinak na ciepło posypany prażonym sezamem. Doskonale pasują do niego ziemniaki w mundurkach, ryż basmati, kasza jęczmienna lub jaglana. Smacznej wiosny!

Sałatka „Sen zimowy”

img_4617

Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia… tra la la. Za oknem mróz. W takie dni niedźwiedzie mocno śpią, choć wcale nie są stare. Po prostu pogoda zachęca raczej do zostania pod pierzyną. Niedźwiedzie nie chodzą na zakupy i w lodówce mają tylko ugotowane buraczki.

img_4619

Zdarza się, że niedźwiedzie budzą się pioruńsko głodne. Kroją więc buraczki w plasterki i przyrządzają smakowity dressing: cztery łyżki oliwy, łyżka syropu klonowego, łyżka octu jabłkowego, szczypta soli, trzy szczypty gałki muszkatołowej, suszone plasterki jabłka i owoce żurawiny mieszają w miseczce i zalewają sosikiem buraczki.  Czasem podgrzeją je wcześniej w piekarniku, jeśli akurat wolą wersję na ciepło. Do tego trochę prażonego sezamu i koperek. Nawet niedźwiedzie mogą być wege, gdy nagle przebudzi się je ze snu zimowego. A Wy?

Zielona frittata

img_4358

W chłodny jesienny wieczór nie ma nic lepszego niż gęste, rozgrzewające danie prosto z piekarnika. Zamiast zrobić parmigianę zdecydowałam się dziś na szybsze danie. Na przekór nazwie, moja frittata nie jest smażona. Zielone składniki mogą się zmieniać w zależności od sezonu, na przykład wiosną szparagi, latem świeży szpinak i rukola, jesienią cukinie, zimą brokuły. Aromatyczne zioła i zielona pietruszka podkreślą smak.

SKŁADNIKI

  • 4 jajka ekologiczne
  • 3 łyżki mleka roślinnego (np. owsianego)
  • 2 starte cukinie
  • 2 kawałki mozzarella di buffala
  • 2 łyżki startego sera grana padano
  • 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
  • mieszanka suszonych włoskich ziół: majeranek, tymianek, szałwia, oregano, bazylia, rozmaryn
  • sól i pieprz do smaku

Jajka ubijamy lekko z mlekiem, dodajemy sól i pieprz do smaku. Starte na tarte o średnich oczkach cukinie odsączamy za pomocą papierowych ręczników. Dodajemy do cukinii oliwę zioła, stary ser grana padano i pokrojoną na kawałki mozzarellę di bufala (ma twardszą skórkę z serwatki i miękki, rozlewający się miąższ oraz bardziej wyrazisty smak niż zwykła mozzarella). Całość mieszamy i zalewamy masą jajeczną. Przekładamy do naczynia na tartę. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około pół godziny, aż frittata urośnie i nabierze złocistego koloru.

A potem…

…mamma mia, jakie to pyszne!

Keczup pomidorowo-jabłkowy

img_4066

Ewelina przywiozła mi skrzynkę przepysznych pomidorów od swojej cioci. Esencja pomidorowego smaku… Ach, żeby tak mogły przetrwać zimę! Jest na to sposób. Oprócz tradycyjnego przecieru pomidorowego (smakowity przepis znalazłam w książce Miasteczko długowieczności. Rok przy włoskim stole Tracey Lawson), robię też kilka słoiczków keczupu. Uwaga – jeśli raz go spróbujecie, już nigdy więcej nie tkniecie takiego z supermarketu. Ale może to i lepiej? Poniżej moja wersja keczupu zainspirowana przepisem z książki Zdrowo i zielono Davida Frenkiela i Luise Vidal.

SKŁADNIKI

  • 1 kg dojrzałych pomidorów
  • 1 soczyste, słodko-kwaśne jabłko
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 4 łyżki rodzynek
  • pół łyżeczki słodkiej papryki (dla amatorów pikantniejszego keczupu – dodatkowo szczypta chili)
  • 1 łyżeczka goździków
  • 1 laska cynamonu (+ łyżeczka cynamonu w proszku dla amatorów słodyczy)
  • 3 listki laurowe
  • łyżka oliwy
  • sól himalajska
  • świeżo mielony pieprz czarny

Umieść pokrojone w kostkę jabłko i  pomidory w dużym rondlu i gotuj na małym ogniu pod przykryciem, aż puszczą sok. Dodaj oliwę, rodzynki, paprykę, liście laurowe, goździki, cynamon, pieprz i sól do smaku oraz ocet jabłkowy. Następnie gotuj bez przykrycia około 40 minut, aż po kuchni rozniesie się aromat pomidorów i przypraw. Następnie wyjmij goździki, zmiksuj masę blenederem, przełóż do czystego, wyparzonego słoika lub butelki i natychmiast zamknij. Możesz odwrócić słoik do góry dnem.

Keczup doskonale przechowuje się w lodówce przez kilka tygodni.

Placek ze śliwkami i nasionami chia

img_4057

W tym roku nasze dzikie śliwkowe drzewka na działce nie miały zbyt wielu owoców, ale i tak zrobiłam placek. Pachnie cynamonowo i nadaje się w sam raz na wczesno-jesienne łasuchowanie! Oczywiście pod warunkiem, że macie jajka od szczęśliwych kur i ekologiczną mąkę, bo bez tego… masz babo placek! Mi w każdym razie nie smakuje inna wersja ;). Nasiona chia to bogactwo błonnika, białka, potasu, magnezu, wapnia, fosforu, kwasów Omega-3, a także witamin A, E i z grupy B. Dodaję je zwykle do owsianki lub płatków ryżowych na śniadanie, można z nich też zrobić pyszny pudding, miksując je z mlekiem roślinnym i wstawiając na kilka godzin do lodówki. Zajadajcie na zdrowie!

SKŁADNIKI:

  • 250 gram mąki orkiszowej
  • 150 gram brązowego cukru lub 130 gram ksylitolu
  • 1 płaska łyżeczka eko proszku do pieczenia (na bazie sody i winianu potasu)
  • 4 jajka
  • 2 łyżeczki nasion chia (w wersji wegańskiej zamiast jajek możemy użyć jeszcze dodatkowo 3 łyżeczek chia)
  • 2/3 filiżanki oleju słonecznikowego
  • pół łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii bourbon
  • 2 łyżki cynamonu
  • odrobina oleju kokosowego i mąki do foremki

img_4054

Zalewamy nasiona chia niecałą filiżanką wody i odstawiamy na dziesięć minut, aby utworzyły gęsty pudding. Można ten proces przyspieszyć, wkładając je do lodówki. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i cynamonem, jaja ucieramy z cukrem/ksylitolem, olejem i wanilią, a po chwili dodajemy do mokrej masy pudding z chia. W wersji wegańskiej pudding z chia zrobiony z odpowiednio większej ilości wody mieszamy z cukrem i olejem.

Ostrożnie mieszamy masę suchą i mokrą, aż doskonale się ze sobą połączą w gładkie ciasto. Do foremki na tartę wysmarowanej olejem kokosowym i wysypanej mąką wlewamy ciasto. Układamy na nim połówki śliwek. Można je dodatkowo posypać z wierzchu cynamonem. Pieczemy w 180 stopniach przez około 35-40 minut, aż ciasto się zarumieni.

Smacznego!