Sałatka „Smaki lata”

Ta sałatka zainspirowana została przez Anyę Kassoff, autorkę mojego ulubionego bloga kulinarnego Golubka Kitchen i książki The Vibrant Table. Znajdziecie w niej wszystkie smaki wczesnego lata podkreślone kwaśno-słodkim dressingiem ze szczyptą imbiru. Jest prosta w przygotowaniu, pożywna i smaczna zarówno na ciepło, jak i na zimno.

SKŁADNIKI:

  • pół opakowania makaronu gryczanego soba (dwie „wiązki”)
  • 1-2 wstążki wodorostów np. wakame albo kombu (opcjonalnie)
  • jeden lub dwa ogórki
  • 10-12 truskawek
  • 1 czerwona papryka
  • filiżanka świeżego łuskanego groszku cukrowego
  • pokrojona w słupki marchewka
  • 2 ugotowane na półmiękko jajka (opcjonalnie)
  • natka pietruszki, listki mięty i uprażone ziarna sezamu do dekoracji

DRESSING:

Wymieszaj ze sobą kilka łyżek oliwy z oliwek, łyżkę oleju sezamowego, łyżkę płynnego miodu (lub syropu klonowego w wersji wegańskiej), dwie łyżki soku z limonki, pół łyżeczki suszonego imbiru i sól himalajską do smaku.

Makaron ugotuj w lekko osolonej wodzie z dodatkiem wodorostów. Odcedź i przełóż do miski. Dodaj pokrojone w plastry ogórki i truskawki, pokrojone w słupki marchewkę i paprykę, groszek i jajka (w wersji wegańskiej pomijamy ten składnik). Polej dressingiem i dobrze wymieszaj wszystkie składniki. Udekoruj świeżą miętą, natką pietruszki i prażonymi ziarnami sezamu.

Reklamy

Sałatka „Sen zimowy”

img_4617

Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia… tra la la. Za oknem mróz. W takie dni niedźwiedzie mocno śpią, choć wcale nie są stare. Po prostu pogoda zachęca raczej do zostania pod pierzyną. Niedźwiedzie nie chodzą na zakupy i w lodówce mają tylko ugotowane buraczki.

img_4619

Zdarza się, że niedźwiedzie budzą się pioruńsko głodne. Kroją więc buraczki w plasterki i przyrządzają smakowity dressing: cztery łyżki oliwy, łyżka syropu klonowego, łyżka octu jabłkowego, szczypta soli, trzy szczypty gałki muszkatołowej, suszone plasterki jabłka i owoce żurawiny mieszają w miseczce i zalewają sosikiem buraczki.  Czasem podgrzeją je wcześniej w piekarniku, jeśli akurat wolą wersję na ciepło. Do tego trochę prażonego sezamu i koperek. Nawet niedźwiedzie mogą być wege, gdy nagle przebudzi się je ze snu zimowego. A Wy?

Sałatka z kwiatami nasturcji i świeżą kurkumą

img_4068

Początek lata to soczyste sałaty rzymskie i dębolistne, endywia, rukola, świeże zioła i kwiaty. Te ostatnie można zebrać w przydomowym ogródku, w parku, na polu lub w lesie podczas wycieczki rowerowej. Albo uszczknąć z balkonowej donicy. Czemu nie?

SKŁADNIKI

  • dwie garście liści, np. mix sałaty dębolistnej, masłowej, rzymskiej, endywii, rukoli
  • kilka jadalnych kwiatów (np. nasturcja, fiołek trójbarwny, bratek, stokrotka, koniczyna)
  • pomidor malinowy
  • awokado
  • korzeń kurkumy (do nabycia w sklepach i na stoiskach ze zdrową żywnością)
  • dwie łyżki ziaren sezamu
  • oliwa z oliwek extra vergine
  • sok z cytryny lub ocet jabłkowy

Sałaty rwiemy na mniejsze kawałki, wrzucamy do miski, dodajemy pokrojonego w ćwiartki pomidora i obrane / pokrojone awokado oraz korzeń kurkumy pocięty na plasterki. Mieszamy w kubeczku oliwę z sokiem z cytryny w proporcji 2 łyżki oliwy / pół łyżki soku z cytryny. Możemy doprawić szczyptą soli i brązowego cukru. Zalewamy sałatkę dressingiem i dobrze mieszamy wszystkie składniki. Na koniec dodajemy jadalne kwiaty i posypujemy całość uprażonym sezamem.

img_4067

Lato w salaterce!

Sałatka ze świeżym bobem

IMG_8294

Uwielbiam ten czas, gdy na działce rosną sałata masłowa, rzodkiewka, ostra rukola o orzechowym smaku, słodko-gorzka pietruszka i aromatyczne zioła – tymianek, rozmaryn, oregano, szałwia, mięta, majeranek. Kupuję młodziutki bób (gotuje się tylko 5 minut w gorącej wodzie!), który po odsączeniu, wystygnięciu i obraniu doda szyku mojej sałatce. Proporcje dowolne. Z zieloności powstaje magia. Pomidor jest opcjonalny. Za to przyda się dobra oliwa (grecka, ach!) i odrobina soku z cytryny. A zupy krem z bobu nie udało się do tej pory zrobić tylko dlatego, że z łupinki bób trafia mi prosto do ust, podobnie jak cukrowy groszek https://vegetarianissima.wordpress.com/2014/07/01/krem-z-zielonego-groszku/

Brak cierpliwości i wilczy apetyt na zielone:)

Greckie smaki

IMG_6268

Co jedliśmy w Grecji niemal codziennie? Oczywiście grecką sałatkę! Niektórzy mówią, że jej sekretem są marynowane w solance kapary (nie tylko owoce, ale całe gałązki wraz z liśćmi). Myślę, że równie ważne są pyszne, czarne oliwki kalamata. Greckie warzywa dojrzewają w pełnym słońcu, co sprawia, że nigdzie indziej nie smakują tak dobrze. Czerwona cebula, zielona papryka, pomidory, ogórki, pokrojone i zwieńczone ogromnym kawałkiem sera feta… Wciąż zajadamy się grecką sałatką, oszczędzając kapary przywiezione w słoiczku.

IMG_5824

Grecja to kraj kulinarnych inspiracji, również jeśli chodzi o desery. Są proste, a jednak brzmią naprawdę wyrafinowanie. Jogurt z miodem i listkiem mięty. Świeże pieczone figi w winie z miodem, doprawione wodą pomarańczową.  Do moich odkryć należy syrop migdałowy o nazwie soumada, lokalny przysmak na jednej z wysp. Rozcieńcza się go z wodą w proporcjach 1/5 syropu na 4/5 wody. Powstaje mętny, biały jak kokosowe mleko napój… Smakuje bosko, to istna ambrozja!

IMG_6340

Oczywiście naszym zwyczajem w podróż zabraliśmy też maleńką, jednopalnikową kuchenkę, na miejscu zakupiliśmy butle i przyrządziliśmy kilka smakowitych posiłków. Najbardziej smakował mi ryż basmati gotowany z czerwoną soczewicą i warzywami (cukinia, żółta papryka, czerwona cebula), doprawiony czosnkiem, oliwą, pestkami słonecznika i lokalnymi ziołami. Tribi, czyli odmiana dziko rosnącego majeranku, w niczym nie przypomina tego, co można wyhodować w Polsce… Pachnie naprawdę mocno, a listki są ostro zakończone i intensywnie zielone. Tribi nadaje niespotykany smak greckiej sałatce, ale dobrze smakuje też w potrawach duszonych, pieczonych i gotowanych.

IMG_5593

Tuż przed naszym namiotem rosła dzika lawenda (niejadalna, ale nadaje się jako zapach do szafy z ubraniami), tribi i aromatyczny, różowo kwitnący tymianek. Zrobiłam zapasy i teraz przypominamy sobie wyspiarskie smaki…

IMG_5772

Sałatka z rukolą i czerwoną porzeczką

DSCF2224

Moje porzeczki długo czekały na krzaku. Trafiły do sałatki, zostały zjedzone na surowo, część ugotowałam z miodem (w sam raz do porannej owsianki lub płatków ryżowych). Rukola przetrwała suszę. Mięta pleni się wszędzie bez względu na pogodę. Ta letnia sałatka poprawia humor. Orzechowy, gorzkawy smak liści i odrobinę kwaśno-słodkiego akcentu czerwonych owoców…

SKŁADNIKI

garść czerwonych porzeczek

dwie garście rukoli (w mojej sałatce były dwa rodzaje)

kilka liści sałaty masłowej

listki mięty do ozdoby

2-3 gałązki koperku

1 pomidor malinowy

2 łyżki oliwy

ocet balsamiczny (opcjonalnie)

DSCF2228

Liście sałaty i rukoli porwać, koperek posiekać, pomidora pokroić, całość wymieszać z oliwą  i posypać porzeczkami. Czerwone z zielonym to boskie połączenie! Odkryłam jeszcze jedną, fantastyczną opcję dzień po zrobieniu tej sałatki: zamiast octu balsamicznego można dodać własnoręcznie zrobiony sos. W tym celu gotujemy do miękkości garść porzeczek z niewielką ilością miodu lub brązowego cukru. Po przestygnięciu możemy dodać trochę powstałego na dnie rondelka syropu do sałatki. A dla zwolenników francuskich połączeń (French Connection 🙂 ) polecam dołożyć kilka kawałków pleśniowego sera, który w połączeniu z rukolą i porzeczkowym sosem staje się po prostu boski.

Pycha!

Dania kuchni polowej

dania

Wróciliśmy… Nad morzem, pod namiotem wykorzystaliśmy wszystkie pięć jednorazowych butli gazowych, by rankiem zalewać wrzątkiem nasze muesli z owocami i orzechami, herbatę i okazjonalnie ugotować coś pysznego na obiad lub kolację.  Jedno jest pewne: nie ma jak w domu. Drugi wniosek: nawet najlepsze restauracje nie były w stanie konkurować z tym, co upichciliśmy sami na pojedynczym palniku naszej starej kuchenki turystycznej. Dzięki zapasom świeżych, działkowych warzyw, które przywieźli nam Krzyś i Jagienka, ugotowaliśmy na przykład…

Wegański rosół

wege rosół

Do gorącej wody wrzuć pokrojone 2-3 marchewki, 2 korzenie pietruszki, 1 pokrojony w kostkę korzeń selera, 2-3 liście selera. Dodaj kilka łyżek oliwy. Następnie dołóż pokrojoną w kawałki cebulę i jednego pora. Jeśli masz ziele angielskie, listek laurowy i pieprz w kulkach – dopraw rosołek (z braku powyższych dodałam majeranek i tymianek, też się sprawdziły). Dosól do smaku. Gotuj warzywa do miękkości na wolnym ogniu (około 25 minut). Posyp siekaną pietruszką. Jedz prosto z garnka, siedząc boso w przedsionku namiotu 🙂

Quinoa z warzywami

Wreszcie coś z quinoi, co mi naprawdę smakuje! Sekretem są chyba pomidory malinówki i czosnek. Do wrzącej wody wrzuć dwie garście quinoi, dodaj kilka łyżek oliwy i gotuj bez przykrycia. W trakcie gotowania dodaj 2-3 siekane ząbki czosnku (chyba że dysponujesz wyciskarką – wówczas je wyciśnij). Dopraw majerankiem i oregano, możesz dodać też suszonej bazylii. Dodaj sól do smaku. Na koniec dodaj dwa pokrojone w kostkę pomidory malinowe i duś potrawę na wolnym ogniu. Po pewnym czasie zaczyna pachnieć tak, że rzucisz się na garnek, by wylizać go do czysta.

Sos pomidorowo-porowy

sosik do makaronu lub quinoi (1)

Zabrakło nam warzyw na rosół, więc zrobiliśmy sos do makaronu (najcieńszego, byle krócej się gotował i nie wytracał cennego gazu z butli). Sos pasuje oczywiście do wszystkiego – kasza jaglana, jęczmienna, ryż basmati i jaśminowy, makaron razowy, tagliatelle i ryżowy, soczewica… To już jednak nie w polu (namiotowym) przygotowujemy, ale w domu, gdzie warunki kuchenne pozwalają na podobne harce. Do kilku łyżek zimnej wody dodaj 2-3 pokrojone w kostkę pomidory malinowe i gotuj je na niewielkim ogniu pod przykrywką. Gdy się trochę podduszą, dodaj tymianek i majeranek (suszony, jeśli nie dysponujesz świeżym, zebranym gdzieś w lesie prowansalskim), następnie dodaj oliwę do smaku, pokrojoną w kostkę marchewkę i pora w talarkach. Dodaj 2-3 ząbki drobno posiekanego czosnku. Dopraw szczyptą oregano lub bazylii. Dosól do smaku solą morską (możesz dodać kilka łyżeczek morskiej wody, jeśli sól już się skończyła). Zajadaj z makaronem typu nitki lub ryżowe ziarenka, ugotowanym pośpiesznie chwilę później, zanim sos zniknie z garnka…

Sałatka prosto z lasu

leśny piknik

Składniki:

2 piechurów w drodze na oddaloną o dwa kilometry od namiotu dziką plażę

2 ręczniki

1 zielona miseczka

2 widelce, mogą być z kompletu mamy

3 nieumyte pomidory

kilka kawałków czerwonej cebuli

siekana natka pietruszki

kilka kawałków kalarepki, pokrojonej w słupki

2 łyżki oliwy

1 połać zielonego mchu, najlepiej w lesie sosnowym

Wszystkie składniki komponujemy dowolnie. Spożywamy koniecznie w pozycji półleżącej, zwłaszcza wtedy, gdy zabraknie nam sił, aby dotrzeć na plażę.

Sałatka z młodą botwiną i rzodkiewką

IMG_0992

Tym razem do salaterki trafiły rzodkiewki z działki teściowej (nasze są miniaturowe), listki botwinki, czerwona papryka, sałata masłowa, koperek, pietruszka i szczypiorek. Dla odmiany olej sezamowy i kilka kropli soku z cytryny. I udaję, że taka ze mnie kucharka, że ho ho… Jak widać, niewiele potrzeba, żeby prowadzić kulinarnego bloga 😉

Zielono mi…

To nie będzie przepis. A raczej: wszelka dowolność wskazana. Wysoce pożądana! Idź na łąkę. Zdejmij buty. Pochodź boso po trawie i znajdź kilka świeżych ziół. Skorzystaj z działki albo ogrodu przyjaciela. A może masz własny ogród? Albo zioła w doniczkach?

IMG_0414

Jestem wdzięczna każdej wiosny za to, że mamy pożyczony kawałek ziemi do uprawy. I co roku w maju wyrastają pierwsze soczyste zieleniny. Dziś na kolację sałatka grecka z lokalnymi dodatkami. Oprócz ogórka, sałaty dębolistnej, pomidora, czerwonej cebuli, żółtej papryki  i oryginalnego sera feta do miski wrzuciliśmy działkowe pyszności: świeżą rukolę, miętę, oregano (które w ciągu trzech lat zamieniło się w krzew!), pietruszkę i młody szczypiorek. Sos jak zwykle prosty: oliwa, siekana pietruszka, sok z cytryny, odrobina pieprzu i soli.

IMG_0793

Wiosenna sałatka ma wiele twarzy. Siekane liście kalarepki jako dodatek? Czemu nie? Jedyna zasada: wrzucamy do miski wszystko, co soczyście zielone, świeże i z pewnego źródła. I niech fiołki w głowie rosną 🙂