Ciepły smoothie ze śliwkami i koprem włoskim

Jest już zbyt zimno na wychładzające pokarmy, zresztą na smoothie miewam rzadko ochotę nawet w gorące letnie poranki. Jednak wersja na ciepło bardzo mi zasmakowała. 5-6 dużych śliwek (lub dwa razy tyle węgierek) duszę na małym ogniu, dodając do nich wcześniej pół łyżeczki nasion kopru włoskiego. W tym czasie w osobnych filiżankach zalewam letnią wodą po 2 łyżki łuskanych nasion konopi i siemienia lnianego. Lekko ostudzone śliwki blenduję z namoczonym siemieniem i nasionami konopi (nie odlewam wody). Taki smoothie ma działanie detoksykujące, uzupełnia też brakujące minerały i witaminy. Błonnik zawarty w śliwkach i konopi oraz nasiona kopru poprawiają trawienie. A w brzuchu od razu jest cieplej po takim drugim śniadaniu 🙂

Reklamy

Konfitura z malin i płatków róży

Coś dla łasuchów… Bardzo zdrowa. Aromatyczna. Zapachy i smaki lata w słoiku, które poprawią Ci humor w długi zimowy wieczór. Zbierz składniki teraz i przygotuj konfitury, by cieszyć się letnią przekąską tej jesieni lub zimy.

SKŁADNIKI

2 filiżanki malin

garść świeżych płatków róży (np. odmiana tzw. róży pomarszczonej)

2 łyżeczki ksylitolu

Wsyp maliny do rondelka, dodaj ksylitol i duś je na wolnym ogniu. Po 2-3 minutach dodaj płatki róży i duś jeszcze przez kilka minut, aż maliny puszczą sok, ale nie rozpadną się zupełnie. Zdejmij z ognia i ostrożnie przełóż do wyparzonego słoiczka, zakręć go szczelnie i odwróć do góry dnem. Po dwóch godzinach, gdy konfitura wystygnie, wieczko powinno być wklęsłe. Po otworzeniu konfitur przechowuj je w lodówce i zjedz w ciągu 5 dni. SMACZNEGO!

Smaki Krety

Dojrzałe pomidory z dzikim oregano zebranym na szlaku, chlebem i zielono-złotą oliwą…

Sałatki ze świeżych sezonowych warzyw i owoców, bazylia, ser graviera i jajka prosto od kury…

Dziki cząber znaleziony na klifie jako dodatek do kanapek i sałatki greckiej…

Duszone w oliwie warzywa (cukinie, pomidory, marchewka…) z ryżem basmati, czarne oliwki kalamata, ser manouri i wino Kritikos.

Ciepłe od słońca figi zerwane przed chwilą z drzewa…

Jeszcze więcej fig… (uwielbiam!)

Zimny świeżo wyciskany sok pomarańczowy…

Arbuzy podawane na deser w prezencie od właścicieli tawerny…

Śniadanie do łóżka… poranny kubek Earl Greya i maślany rogalik albo nadziewane słodkim serem bułeczki z ciasta filo…

Kawa frappe oraz freddo

Połączenie miodu z cytryną…

I więcej pomysłów, dzięki którym moja kuchnia zmieni się w kreteńską na długą jesień i zimę…

Figi z orzechami, miodem i serem feta…

Korzenna granola

W czasie zimowania zakopana pod kołdrą podjadam z miseczki granolę, popijam ciepłe kakao na mleku owsianym, oglądam komedie romantyczne i czytam lekkie powieści. A Wy jak radzicie sobie w tym sezonie? Poniżej prosty przepis na przetrwanie 🙂

SKŁADNIKI

  • szklanka płatków owsianych
  • po kilka łyżek pestek słonecznika, dyni, siekanych migdałów i orzechów laskowych
  • pół szklanki wiórków kokosowych
  • garść suszonych owoców żurawiny lub rodzynek sułtanek
  • kilka łyżek syropu klonowego
  • korzenne przyprawy: mielony cynamon, kardamon, goździki, anyż (wedle upodobania)
  • kilka łyżeczek roztopionego oleju kokosowego

Połącz w garnuszku olej z syropem klonowym (możesz też dodać odrobinę domowego ekstraktu waniliowego). Wszystkie suche składniki oprócz żurawiny / rodzynek oraz przyprawydokładnie wymieszaj i zalej mieszaniną oleju i syropu klonowego – najlepiej połączyć wszystko rękami lub dobrze wymieszać łyżką 🙂 Wyłóż na blasze pokrytej papierem do pieczenia. Piecz około 20-25 minut w temperaturze 170 stopni na środkowym poziomie piekarnika. Granola będzie gotowa, gdy zacznie pięknie pachnieć i przyrumieni się. Po wyjęciu granoli pozwól jej trochę przestygnąć i dodaj suszone owoce.

Zaproś inne łasuchy na leniwe śniadanie lub podaj je do łóżka 🙂

Ciasto gruszkowe Mamusi Muminka

IMG_3228

Oczywiście na takie ciasto przychodzą wszyscy.  Jest skwaszona Mała Mi, melancholijny Włóczykij, cała Muminkowa rodzina. Na sam koniec podwieczorku pojawia się Buka i żąda dużego kawałka. Po zjedzeniu go, po raz pierwszy w życiu się uśmiecha i przemienia w nieszkodliwe drzewko szczęścia. Wszyscy patrzymy po sobie i mówimy: No, cóż, to przecież Mamusia piekła ciasto.

Nawet jeśli nie jesteś Mamusią Muminka, istnieje duża szansa, że tobie również się powiedzie. Mały kamuflaż przy zakupach jednak nie zaszkodzi.

SKŁADNIKI

Do niewielkiej, czarnej torebeczki przewieszonej przez ramię wrzuć: 4 jajka, kilo gruszek, cytrynę, pół szklanki brązowego cukru, torebkę prawdziwego cukru waniliowego (tzn. trzcinowego z dodatkiem wanilii), 4 łyżki oleju (no dobrze, niech będzie buteleczka, potem możesz sobie odmierzyć), szklankę pełnoziarnistej mąki i jedną płaską łyżeczkę eko proszku do pieczenia na bazie sody.

JAK SIĘ ZA TO ZABRAĆ?

Uprzedź domowników, że zajmujesz się bardzo ważną sprawą i przez około 50 minut absolutnie nie powinni ci przeszkadzać. Zamknij się w kuchni na klucz, jeśli to możliwe. Teraz potrzebne jest absolutne skupienie. Utrzyj jajka z cukrem, dodaj olej i wymieszaj. Potem dołóż do masy mąkę i proszek do pieczenia. Ostrożnie, lecz konsekwentnie mieszaj przez jakiś czas. Dodaj sok z połówki cytryny i pokrojone, obrane wcześniej ze skórki gruszki. Wlej masę do wysmarowanej olejem i wysypanej bułką tartą (masz w szafce, wiem 🙂 foremki. Piecz w 170 stopniach przez około 40 minut, aż ciasto się lekko zarumieni.

CO DALEJ?

Teraz masz wybór:

a) wpuścić do kuchni domowników, którzy skuszeni zapachem dobijają się do drzwi już od 20 minut

b) poczekać spokojnie, aż ciasto trochę przestygnie i zjeść je w samotności

c) zadzwonić do Buki, wpuścić ją przez okno i urządzić ekspresowe przyjęcie tylko dla pań

d) czas na Twoje pomysły…

PS Dziękuję Mamusi Muminka za udostępnienie przepisu.

Energetyzujący smoothie z czarnej porzeczki

Sobota na wsi, w polu, gdzie rosną dojrzałe, wielkie jak winogrona czarne porzeczki. Ich zapach w pełnym słońcu. Niedzielny poranek: blender, szklanka czarnych porzeczek, mały kartonik mleka kokosowego (120 ml), kilka łyżek wody mineralnej, łyżeczka ksylitolu i listki świeżej mięty do przybrania. Zmiksowane porzeczki z mlekiem kokosowym to prawdziwa bomba witaminowa! Smoothie smakuje wspaniale, zwłaszcza podany do łóżka.

Cudownych letnich poranków!

Truskawki z rumem i wanilią

W drodze do domu zatrzymuję się w warzywniaku, aby kupić truskawki. Zamiast koktajlu lub ciasta wieczorem przyrządzam deser na ciepło. Świetnie smakuje z domowymi lodami waniliowymi lub owczym jogurtem.

SKŁADNIKI:

  • 10-12 truskawek bez szypułek
  • laska wanilii
  • laska cynamonu
  • 2-3 ziarna kardamonu
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 4 łyżki rumu
  • listki świeżej mięty do przybrania

Pokrojone w plasterki truskawki podgrzewaj na wolnym ogniu w rondelku, dodając syrop klonowy, wanilię, cynamon, kardamon i zalewając rumem. Gdy trochę się pogotują i zmiękną, zdejmij z ognia, przelej deser do miseczek, udekoruj listkami mięty.

Clafoutis z rabarbarem i wiśniami

Do stworzenia tego aromatycznego deseru zainspirowała mnie Sarah Britton, która w swojej książce My New Roots podaje przepis na nietypowe clafoutis z morelami i rabarbarem. Tradycyjne francuskie clafoutis to puszyste ciasto na bazie jajek, masła i śmietany z dodatkiem sporej ilości świeżo wydrylowanych wiśni. Postanowiłam połączyć pomysł Sarah z francuską tradycją, a jednocześnie uprościć przepis, nie ujmując mu jednak czaru i wyjątkowego smaku. Sekretem tej wersji jest mleko kokosowe i cukier kokosowy. No i oczywiście pierwszy wiosenny rabarbar! Ponieważ sezon na wiśnie jeszcze przed nami, użyłam owoców z przetworów. Zeszłego lata zebrane na działce wiśnie zasypałam ksylitolem i dusiłam pod przykryciem, aż puściły sok. Wraz z sokiem przelałam je do słoików i położyłam do góry dnem. Nie trzeba było ich dodatkowo pasteryzować, wiśnie natomiast zachowały smak lata. Można oczywiście wiśnie zastąpić borówkami, suszoną żurawiną, rodzynkami, winogronami, jabłkami… właściwie dowolnymi owocami, na które akurat macie ochotę.

SKŁADNIKI:

  • 3 łodygi rabarbaru
  • filiżanka odsączonych wiśni ze słoiczka
  • garść owoców suszonej żurawiny
  • 3/4 kubka mąki pszennej lub orkiszowej (w wersji bezglutenowej: 3/4 mąki migdałowej plus dwie łyżki mąki np. z brązowego ryżu)
  • 3/4 kubka cukru kokosowego
  • 2 duże jajka
  • 2 duże żółtka
  • olej kokosowy do natłuszczenia formy
  • mały kartonik pełnotłustego mleka kokosowego (150 ml)
  • szczypta soli himalajskiej
  • łyżeczka ekstraktu z prawdziwej wanilii

Natłuść formę do tarty o średnicy 24 cm, poukładaj na niej pokrojony w drobne plasterki rabarbar, wiśnie i żurawinę. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. W tym czasie zmiksuj jajka, żółtka, mąkę, mleko kokosowe, wanilię ze szczyptą soli na gładką masę. Będzie miała piękny brązowy kolor i aromat kokosowy. Zalej owoce masą i wstaw do piekarnika na około 20-30 minut (zależnie od rodzaju piekarnika). Clafoutis będzie gotowe, gdy lekko się zarumieni, a w twojej kuchni rozniesie się cudowny zapach. Podawaj ciasto na ciepło!

Brownie

img_5652-edytowany

Gorąca czekolada w grudniu… Czekoladowe ciasteczka w styczniu… Czekoladowe ciasto w lutym… Brownie bez mąki, glutenu i cukru przez cały rok 2017 🙂

Czego Wam życzyć na święta? Zdrowych, pysznych smakołyków, których nie musicie sobie odmawiać, radosnego celebrowania posiłków w gronie bliskich, doceniania drobnych przyjemności… Nadziei, miłości, lekkości, otwartości na inne, nowe, nieznane. Przytulenia do serca i od serca. Dzielenia się – nie tylko jedzeniem – zwłaszcza z najbardziej potrzebującymi.

SKŁADNIKI

  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady (minimum 70% i najlepiej z surowego kakao / 200 gram)
  • 200 gram masła
  • 3 ubite jajka
  • 150 gram zmielonych migdałów / mąki migdałowej
  • 100 gram posiekanych orzechów włoskich (można je też zastąpić innymi orzechami, np. laskowymi albo nerkowcami)
  • 2 łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii
  • 3 łyżki ksylitolu

Rozpuść masło i czekoladę na parze (w kąpieli wodnej). Gdy czekoladowy sos nieco przestygnie, dodaj ekstrakt z wanilii i ksylitol, następnie wmieszaj ubite wcześniej jajka, mąkę migdałową i posiekane orzechy. Przełóż do żaroodpornej formy na tartę i piecz przez około 25-30 minut w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni. Brownie powinien być jeszcze nieco miękki i lepki po upieczeniu. Możesz rozpuścić w rondelku jeszcze trochę masła i czekolady na gorący sos zimą albo podać brownie z lodami waniliowymi latem :).

img_4508

Smakowitego 2017 roku!

 

Placek ze śliwkami i nasionami chia

img_4057

W tym roku nasze dzikie śliwkowe drzewka na działce nie miały zbyt wielu owoców, ale i tak zrobiłam placek. Pachnie cynamonowo i nadaje się w sam raz na wczesno-jesienne łasuchowanie! Oczywiście pod warunkiem, że macie jajka od szczęśliwych kur i ekologiczną mąkę, bo bez tego… masz babo placek! Mi w każdym razie nie smakuje inna wersja ;). Nasiona chia to bogactwo błonnika, białka, potasu, magnezu, wapnia, fosforu, kwasów Omega-3, a także witamin A, E i z grupy B. Dodaję je zwykle do owsianki lub płatków ryżowych na śniadanie, można z nich też zrobić pyszny pudding, miksując je z mlekiem roślinnym i wstawiając na kilka godzin do lodówki. Zajadajcie na zdrowie!

SKŁADNIKI:

  • 250 gram mąki orkiszowej
  • 150 gram brązowego cukru lub 130 gram ksylitolu
  • 1 płaska łyżeczka eko proszku do pieczenia (na bazie sody i winianu potasu)
  • 4 jajka
  • 2 łyżeczki nasion chia (w wersji wegańskiej zamiast jajek możemy użyć jeszcze dodatkowo 3 łyżeczek chia)
  • 2/3 filiżanki oleju słonecznikowego
  • pół łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii bourbon
  • 2 łyżki cynamonu
  • odrobina oleju kokosowego i mąki do foremki

img_4054

Zalewamy nasiona chia niecałą filiżanką wody i odstawiamy na dziesięć minut, aby utworzyły gęsty pudding. Można ten proces przyspieszyć, wkładając je do lodówki. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i cynamonem, jaja ucieramy z cukrem/ksylitolem, olejem i wanilią, a po chwili dodajemy do mokrej masy pudding z chia. W wersji wegańskiej pudding z chia zrobiony z odpowiednio większej ilości wody mieszamy z cukrem i olejem.

Ostrożnie mieszamy masę suchą i mokrą, aż doskonale się ze sobą połączą w gładkie ciasto. Do foremki na tartę wysmarowanej olejem kokosowym i wysypanej mąką wlewamy ciasto. Układamy na nim połówki śliwek. Można je dodatkowo posypać z wierzchu cynamonem. Pieczemy w 180 stopniach przez około 35-40 minut, aż ciasto się zarumieni.

Smacznego!