Ciasto gruszkowe Mamusi Muminka

IMG_3228

Oczywiście na takie ciasto przychodzą wszyscy.  Jest skwaszona Mała Mi, melancholijny Włóczykij, cała Muminkowa rodzina. Na sam koniec podwieczorku pojawia się Buka i żąda dużego kawałka. Po zjedzeniu go, po raz pierwszy w życiu się uśmiecha i przemienia w nieszkodliwe drzewko szczęścia. Wszyscy patrzymy po sobie i mówimy: No, cóż, to przecież Mamusia piekła ciasto.

Nawet jeśli nie jesteś Mamusią Muminka, istnieje duża szansa, że tobie również się powiedzie. Mały kamuflaż przy zakupach jednak nie zaszkodzi.

SKŁADNIKI

Do niewielkiej, czarnej torebeczki przewieszonej przez ramię wrzuć: 4 jajka, kilo gruszek, cytrynę, pół szklanki brązowego cukru, torebkę prawdziwego cukru waniliowego (tzn. trzcinowego z dodatkiem wanilii), 4 łyżki oleju (no dobrze, niech będzie buteleczka, potem możesz sobie odmierzyć), szklankę pełnoziarnistej mąki i jedną płaską łyżeczkę eko proszku do pieczenia na bazie sody.

JAK SIĘ ZA TO ZABRAĆ?

Uprzedź domowników, że zajmujesz się bardzo ważną sprawą i przez około 50 minut absolutnie nie powinni ci przeszkadzać. Zamknij się w kuchni na klucz, jeśli to możliwe. Teraz potrzebne jest absolutne skupienie. Utrzyj jajka z cukrem, dodaj olej i wymieszaj. Potem dołóż do masy mąkę i proszek do pieczenia. Ostrożnie, lecz konsekwentnie mieszaj przez jakiś czas. Dodaj sok z połówki cytryny i pokrojone, obrane wcześniej ze skórki gruszki. Wlej masę do wysmarowanej olejem i wysypanej bułką tartą (masz w szafce, wiem 🙂 foremki. Piecz w 170 stopniach przez około 40 minut, aż ciasto się lekko zarumieni.

CO DALEJ?

Teraz masz wybór:

a) wpuścić do kuchni domowników, którzy skuszeni zapachem dobijają się do drzwi już od 20 minut

b) poczekać spokojnie, aż ciasto trochę przestygnie i zjeść je w samotności

c) zadzwonić do Buki, wpuścić ją przez okno i urządzić ekspresowe przyjęcie tylko dla pań

d) czas na Twoje pomysły…

PS Dziękuję Mamusi Muminka za udostępnienie przepisu.

Reklamy

Energetyzujący smoothie z czarnej porzeczki

Sobota na wsi, w polu, gdzie rosną dojrzałe, wielkie jak winogrona czarne porzeczki. Ich zapach w pełnym słońcu. Niedzielny poranek: blender, szklanka czarnych porzeczek, mały kartonik mleka kokosowego (120 ml), kilka łyżek wody mineralnej, łyżeczka ksylitolu i listki świeżej mięty do przybrania. Zmiksowane porzeczki z mlekiem kokosowym to prawdziwa bomba witaminowa! Smoothie smakuje wspaniale, zwłaszcza podany do łóżka.

Cudownych letnich poranków!

Truskawki z rumem i wanilią

W drodze do domu zatrzymuję się w warzywniaku, aby kupić truskawki. Zamiast koktajlu lub ciasta wieczorem przyrządzam deser na ciepło. Świetnie smakuje z domowymi lodami waniliowymi lub owczym jogurtem.

SKŁADNIKI:

  • 10-12 truskawek bez szypułek
  • laska wanilii
  • laska cynamonu
  • 2-3 ziarna kardamonu
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 4 łyżki rumu
  • listki świeżej mięty do przybrania

Pokrojone w plasterki truskawki podgrzewaj na wolnym ogniu w rondelku, dodając syrop klonowy, wanilię, cynamon, kardamon i zalewając rumem. Gdy trochę się pogotują i zmiękną, zdejmij z ognia, przelej deser do miseczek, udekoruj listkami mięty.

Clafoutis z rabarbarem i wiśniami

Do stworzenia tego aromatycznego deseru zainspirowała mnie Sarah Britton, która w swojej książce My New Roots podaje przepis na nietypowe clafoutis z morelami i rabarbarem. Tradycyjne francuskie clafoutis to puszyste ciasto na bazie jajek, masła i śmietany z dodatkiem sporej ilości świeżo wydrylowanych wiśni. Postanowiłam połączyć pomysł Sarah z francuską tradycją, a jednocześnie uprościć przepis, nie ujmując mu jednak czaru i wyjątkowego smaku. Sekretem tej wersji jest mleko kokosowe i cukier kokosowy. No i oczywiście pierwszy wiosenny rabarbar! Ponieważ sezon na wiśnie jeszcze przed nami, użyłam owoców z przetworów. Zeszłego lata zebrane na działce wiśnie zasypałam ksylitolem i dusiłam pod przykryciem, aż puściły sok. Wraz z sokiem przelałam je do słoików i położyłam do góry dnem. Nie trzeba było ich dodatkowo pasteryzować, wiśnie natomiast zachowały smak lata. Można oczywiście wiśnie zastąpić borówkami, suszoną żurawiną, rodzynkami, winogronami, jabłkami… właściwie dowolnymi owocami, na które akurat macie ochotę.

SKŁADNIKI:

  • 3 łodygi rabarbaru
  • filiżanka odsączonych wiśni ze słoiczka
  • garść owoców suszonej żurawiny
  • 3/4 kubka mąki pszennej lub orkiszowej (w wersji bezglutenowej: 3/4 mąki migdałowej plus dwie łyżki mąki np. z brązowego ryżu)
  • 3/4 kubka cukru kokosowego
  • 2 duże jajka
  • 2 duże żółtka
  • olej kokosowy do natłuszczenia formy
  • mały kartonik pełnotłustego mleka kokosowego (150 ml)
  • szczypta soli himalajskiej
  • łyżeczka ekstraktu z prawdziwej wanilii

Natłuść formę do tarty o średnicy 24 cm, poukładaj na niej pokrojony w drobne plasterki rabarbar, wiśnie i żurawinę. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. W tym czasie zmiksuj jajka, żółtka, mąkę, mleko kokosowe, wanilię ze szczyptą soli na gładką masę. Będzie miała piękny brązowy kolor i aromat kokosowy. Zalej owoce masą i wstaw do piekarnika na około 20-30 minut (zależnie od rodzaju piekarnika). Clafoutis będzie gotowe, gdy lekko się zarumieni, a w twojej kuchni rozniesie się cudowny zapach. Podawaj ciasto na ciepło!

Brownie

img_5652-edytowany

Gorąca czekolada w grudniu… Czekoladowe ciasteczka w styczniu… Czekoladowe ciasto w lutym… Brownie bez mąki, glutenu i cukru przez cały rok 2017 🙂

Czego Wam życzyć na święta? Zdrowych, pysznych smakołyków, których nie musicie sobie odmawiać, radosnego celebrowania posiłków w gronie bliskich, doceniania drobnych przyjemności… Nadziei, miłości, lekkości, otwartości na inne, nowe, nieznane. Przytulenia do serca i od serca. Dzielenia się – nie tylko jedzeniem – zwłaszcza z najbardziej potrzebującymi.

SKŁADNIKI

  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady (minimum 70% i najlepiej z surowego kakao / 200 gram)
  • 200 gram masła
  • 3 ubite jajka
  • 150 gram zmielonych migdałów / mąki migdałowej
  • 100 gram posiekanych orzechów włoskich (można je też zastąpić innymi orzechami, np. laskowymi albo nerkowcami)
  • 2 łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii
  • 3 łyżki ksylitolu

Rozpuść masło i czekoladę na parze (w kąpieli wodnej). Gdy czekoladowy sos nieco przestygnie, dodaj ekstrakt z wanilii i ksylitol, następnie wmieszaj ubite wcześniej jajka, mąkę migdałową i posiekane orzechy. Przełóż do żaroodpornej formy na tartę i piecz przez około 25-30 minut w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni. Brownie powinien być jeszcze nieco miękki i lepki po upieczeniu. Możesz rozpuścić w rondelku jeszcze trochę masła i czekolady na gorący sos zimą albo podać brownie z lodami waniliowymi latem :).

img_4508

Smakowitego 2017 roku!

 

Placek ze śliwkami i nasionami chia

img_4057

W tym roku nasze dzikie śliwkowe drzewka na działce nie miały zbyt wielu owoców, ale i tak zrobiłam placek. Pachnie cynamonowo i nadaje się w sam raz na wczesno-jesienne łasuchowanie! Oczywiście pod warunkiem, że macie jajka od szczęśliwych kur i ekologiczną mąkę, bo bez tego… masz babo placek! Mi w każdym razie nie smakuje inna wersja ;). Nasiona chia to bogactwo błonnika, białka, potasu, magnezu, wapnia, fosforu, kwasów Omega-3, a także witamin A, E i z grupy B. Dodaję je zwykle do owsianki lub płatków ryżowych na śniadanie, można z nich też zrobić pyszny pudding, miksując je z mlekiem roślinnym i wstawiając na kilka godzin do lodówki. Zajadajcie na zdrowie!

SKŁADNIKI:

  • 250 gram mąki orkiszowej
  • 150 gram brązowego cukru lub 130 gram ksylitolu
  • 1 płaska łyżeczka eko proszku do pieczenia (na bazie sody i winianu potasu)
  • 4 jajka
  • 2 łyżeczki nasion chia (w wersji wegańskiej zamiast jajek możemy użyć jeszcze dodatkowo 3 łyżeczek chia)
  • 2/3 filiżanki oleju słonecznikowego
  • pół łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii bourbon
  • 2 łyżki cynamonu
  • odrobina oleju kokosowego i mąki do foremki

img_4054

Zalewamy nasiona chia niecałą filiżanką wody i odstawiamy na dziesięć minut, aby utworzyły gęsty pudding. Można ten proces przyspieszyć, wkładając je do lodówki. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i cynamonem, jaja ucieramy z cukrem/ksylitolem, olejem i wanilią, a po chwili dodajemy do mokrej masy pudding z chia. W wersji wegańskiej pudding z chia zrobiony z odpowiednio większej ilości wody mieszamy z cukrem i olejem.

Ostrożnie mieszamy masę suchą i mokrą, aż doskonale się ze sobą połączą w gładkie ciasto. Do foremki na tartę wysmarowanej olejem kokosowym i wysypanej mąką wlewamy ciasto. Układamy na nim połówki śliwek. Można je dodatkowo posypać z wierzchu cynamonem. Pieczemy w 180 stopniach przez około 35-40 minut, aż ciasto się zarumieni.

Smacznego!

Makowiec zebra

IMG_1608

Przyszedł czas na mały kuchenny eksperyment… Czy uwierzycie, że nigdy w życiu nie piekłam makowca? Mój mąż uwielbia to ciasto i w tym roku obiecałam mu, że pojawi się ono wśród świątecznych słodkości. Znaleziony na słynnym wege blogu przepis na bezglutenowy makowiec nie przypadł mi jednak do gustu. Postanowiłam wymyślić własny od zera. Zazwyczaj wybieram najprostszą drogę, jeśli chodzi o pieczenie. Tym razem jednak będzie nieco bardziej wykwintnie 🙂 . Do stworzenia tego makowca zainspirowało mnie wspomnienie ciasta ZEBRA, które mama szykowała nam w dzieciństwie przy ważnych okazjach.

SKŁADNIKI

Masa makowa:

  • 300 gram zmielonego podwójnie w maszynce maku
  • kilka łyżek roślinnego mleka (może być ryżowe lub migdałowe; użyłam owsianego, które może zawierać gluten)
  • 1 roztrzepane jajko
  • 2/3 filiżanki rodzynek sułtanek
  • 4 łyżki płynnego miodu lipowego (lub mniej, jeśli nie lubicie zbyt słodko)

Mak przed zmieleniem należy zalać wrzątkiem i odstawić na 15 minut, potem odsączyć wodę, jeśli cała się nie wchłonie. Wszystkie składniki mieszamy na gładką masę, dość gęstą i ciężką w konsystencji.

Masa jasna:

  • 100 gram mąki migdałowej
  • 150 gram mąki jaglanej
  • 5 jajek
  • kilka łyżek mleka roślinnego
  • 100 gram cukru trzcinowego lub kilka łyżek miodu / syropu klonowego
  • 1 łyżeczka eko proszku do pieczenia na bazie sody i winianu potasu
  • filiżanka oleju słonecznikowego

Jajka utrzeć z cukrem i olejem. Następnie mąkę wraz z proszkiem do pieczenia połączyć z masą jajeczną i dokładnie wymieszać aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto jest lekko lejące. Do wysmarowanej olejem kokosowym i wysypanej mąką migdałową wysokiej formy na tartę (około 5-6 cm głębokości) wlewamy porcję jasnej masy, następnie łyżką układamy masę makową. Tworzymy jakby okręgi, naprzemiennie nakładając na siebie masę jasną i ciemną. Nie przejmujcie się, jeśli nie wyjdzie to idealnie – makowiec po upieczeniu i pokrojeniu na kawałki bardzo ciekawie wygląda… w środku! Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni i pieczemy około 45 minut, aż ciasto lekko się zrumieni.

Smakowitych świąt!

Trufle daktylowe

IMG_1501

Lubię dopieszczać swoich gości. Smakowity obiad albo aromatyczna herbata z domowym deserem to moje sposoby na powiedzenie: „Dziękuję za to, że Jesteś.” Jeśli w tym tygodniu zawitacie w moje progi, na pewno poczęstuję Was czymś pysznym. Przepis na trufle ze spiruliną znalazłam w książce „Zdrowo i zielono” autorstwa Luise Vindahl i Davida Frenkiela. Jest tak genialny, że postanowiłam go tu udostępnić, mimo że zwykle staram się, by przepisy były autorskie. Zmodyfikowałam go tylko pod względem posypki: uznałam, że mak będzie ciekawą odmianą. Spiruliny w ogóle nie czuć, za to trufle rozpływają się w ustach i zostawiają kakaowo-daktylową słodycz 🙂

SKŁADNIKI

  • 20 dużych daktyli (zużywam zwykle całe opakowanie bio daktyli z Rossmanna)
  • 2 łyżki oleju kokosowego tłoczonego na zimno
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki kakao w proszku
  • 1 łyżka spiruliny w proszku
  • posypka: wiórki kokosowe, kakao w proszku i mak

 IMG_1508

Zblenduj daktyle na gładką masę, dodaj pozostałe składniki i dobrze wymieszaj / utrzyj. Uformuj małe kulki i otocz je w wiórkach kokosowych, kakao lub ziarenkach maku, w zależności od preferencji. Możesz też jako posypki użyć posiekanych orzechów włoskich, laskowych albo migdałów.

Smacznego popołudnia!

 

 

Dżem z owoców głogu

IMG_1068

Czasami warto zmienić przyzwyczajenia i spróbować czegoś nowego. Zamiast przetworów z jabłek czy śliwek do dzisiejszej owsianki dodałam dżemu z owoców głogu, które zebrałam na łące w zeszłą sobotę. I chociaż zrobienie słoiczka tego smakołyku zajmuje trochę czasu, warto go poświęcić.

SKŁADNIKI (na jeden mały słoiczek)

  • dwie szklanki owoców głogu (oczyszczonych z liści i ogonków)
  • pół szklanki płynnego miodu lub cukru trzcinowego
  • 2-3 kwaskowate jabłka
  • sok z połówki cytryny

Obrane i pokrojone jabłka wraz z głogiem umieszczamy w garnku o grubym dnie, zalewamy odrobiną wrzątku, dodajemy miód lub cukier oraz sok z cytryny. Gotujemy na małym ogniu, aż owoce zmiękną (około godziny). Odsączamy wodę, o ile jeszcze została i przecieramy dżem przez przecierak (owoce głogu maja małe pestki). Dodajemy jeszcze ciepły do owsianki lub przekładamy do wyparzonego, czystego sloika, który odwracamy do góry dnem na kilka godzin. Po odwróceniu słoika wieczko powinno być wklęsłe.

Słodki napój chai

IMG_1018

Cudownie pachnie, słodko smakuje, doskonale rozgrzewa… i w dodatku jest zdrowy! Kurkuma działa przeciwzapalnie,wzmacnia system immunologiczny, a rozgrzewająca mieszanka przypraw zapobiegnie przeziębieniom. To wspaniały napój na jesienne i zimowe wieczory. Wymyśliłam go na poczekaniu, a inspiracją stało się migdałowe mleko z wanilią. Można jeszcze wzmocnić jego działanie rozgrzewające, dodając kawałeczek surowego imbiru.

SKŁADNIKI

  • kubek migdałowego mleka (może być z dodatkiem wanilii)
  • 2-3 goździki
  • 2 nasiona kardamonu
  • 2 szczypty kurkumy
  • płaska łyżeczka cynamonu

Mleko podgrzać w rondelku, a gdy będzie ciepłe, dodać przyprawy i gotować, aż pojawi się pianka (moment tuż przed wrzeniem). Pić od razu gorące :). Świetnie smakuje z orzechami, domowymi batonikami zbożowymi, truflami z pulpy daktylowej i owsianymi ciastkami. Tutaj znajdziecie więcej inspiracji na desery:

https://vegetarianissima.wordpress.com/2014/12/08/zdrowe-batoniki/

https://vegetarianissima.wordpress.com/2013/12/18/kokosanki-bezglutenowe/

https://vegetarianissima.wordpress.com/2013/04/26/ciasteczka-owsiano-marchewkowe/

https://vegetarianissima.wordpress.com/2013/06/10/muffiny-z-nieznanej-krainy/