Toor dal z warzywami

IMG_8297

 Smaki późnego lata: pomidory malinowe, fasolka szparagowa, świeża szałwia oraz pory. Orientalnej nuty nabierają dzięki kurkumie i malutkiej fasolce toor dal (do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością). Bardzo proste danie dla tych z Was, którzy spieszą się do pracy i nie mają czasu gotować wymyślnych dań, które zabiorą w termosie na lunch.

SKŁADNIKI

  • filiżanka fasolki toor dal (można ją też zastąpić fasolką mung albo adzuki)
  • 2 pory
  • 2-3 duże pomidory malinowe
  • dwie garście fasolki szparagowej
  • natka pietruszki
  • 2 wyciśnięte ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • suszone zioła i przyprawy: oregano, bazylia, cząber, kurkuma
  • sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
  • gałązka świeżej szałwii do przybrania

Fasolkę gotujemy na małym ogniu w 2 szklankach wody aż zmięknie (można ją namoczyć na noc – będzie lżej strawna, ale nie jest to konieczne). W dużym rondlu dusimy na oliwie z odrobiną wody pory i wyciśnięte ząbki czosnku – aż zmiękną. Dodajemy zioła i przyprawy, następnie pokrojoną fasolkę szparagową, sól do smaku, pokrojone pomidory i posiekaną nać pietruszki. Gdy warzywa zmiękną, dodajemy ugotowaną fasolkę toor dal. Podajemy z listkami świeżej szałwii.

Reklamy

Zielona frittata

img_4358

W chłodny jesienny wieczór nie ma nic lepszego niż gęste, rozgrzewające danie prosto z piekarnika. Zamiast zrobić parmigianę zdecydowałam się dziś na szybsze danie. Na przekór nazwie, moja frittata nie jest smażona. Zielone składniki mogą się zmieniać w zależności od sezonu, na przykład wiosną szparagi, latem świeży szpinak i rukola, jesienią cukinie, zimą brokuły. Aromatyczne zioła i zielona pietruszka podkreślą smak.

SKŁADNIKI

  • 4 jajka ekologiczne
  • 3 łyżki mleka roślinnego (np. owsianego)
  • 2 starte cukinie
  • 2 kawałki mozzarella di buffala
  • 2 łyżki startego sera grana padano
  • 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
  • mieszanka suszonych włoskich ziół: majeranek, tymianek, szałwia, oregano, bazylia, rozmaryn
  • sól i pieprz do smaku

Jajka ubijamy lekko z mlekiem, dodajemy sól i pieprz do smaku. Starte na tarte o średnich oczkach cukinie odsączamy za pomocą papierowych ręczników. Dodajemy do cukinii oliwę zioła, stary ser grana padano i pokrojoną na kawałki mozzarellę di bufala (ma twardszą skórkę z serwatki i miękki, rozlewający się miąższ oraz bardziej wyrazisty smak niż zwykła mozzarella). Całość mieszamy i zalewamy masą jajeczną. Przekładamy do naczynia na tartę. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około pół godziny, aż frittata urośnie i nabierze złocistego koloru.

A potem…

…mamma mia, jakie to pyszne!

Omlet z kwiatami cukinii

IMG_0299

Wkrótce czeka mnie włoska przygoda… I przypomniały mi się stragany we Florencji, gdzie w zimny marcowy poranek leżały młodziutkie cukinie z kwiatami. Można te żółte cuda panierować i smażyć w głębokim oleju, ale wolę lżejszą wakacyjną wersję. Frittata to szybkie i sycące danie, w sam raz dla tych, którzy nie lubią przemęczać się gotowaniem w upały.

Antyprzepis i samograj 🙂

SKŁADNIKI

  • 2-3 kwiaty cukinii (dyniowe też dobrze smakują!)
  • 2 jajka
  • masło, oliwalubolejkokosowy do smażenia
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • świeże zioła – rozmaryn, tymianek, bazylia
  • sól morska
  • świeżo zmielony pieprz

Rozpuszczamy masło / olej lub podgrzewamy oliwę na patelni. Jajka wbijamy do kubeczka (należy je lekko zabełtać widelcem), dodajemy sól i pieprz, wlewamy na patelnię. Zanim się zetną dodajemy kwiaty cukinii, przekrojone na pół pomidorki koktajlowe i świeże zioła. Można przykryć patelnię pokrywką, wtedy omlet szybciej się zetnie. Nie trzeba go też obracać na drugą stronę.

I JUŻ!

Grillowane warzywa

IMG_1805

Zimą jem prosto. Najbardziej lubię… pieczonki :). I dziś, po wyjęciu z piekarnika muffinów z mąki ryżowej, wstawiłam tam jeszcze blachę pełną smakowitych warzyw doprawionych ziołami, które przywiozłam z Grecji – dzikim majerankiem i oregano. Uwielbiam smaki lata w zimowy dzień!

SKŁADNIKI

  • 3 – 4 papryki (czerwona, żółta)
  • 3 marchewki
  • 3 ziemniaki
  • kilka ząbków czosnku
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • gałązki świeżego rozmarynu
  • suszone oregano i majeranek
  • oliwa (użyłam takiej aromatyzowanej, z gałązką oregano w środku)
  • sól himalajska

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni. Blachę wyłóż papierem do pieczenia, ułóż na nim przekrojone na pół papryki, marchewkę w plasterkach, kawałki ziemniaków, pomidorki koktajlowe i ząbki czosnku. Skrop oliwą, udekoruj ziołami, dopraw solą do smaku. Piecz, aż warzywa staną się miękkie (około 1 godz.). Warzywa można też po pół godziny pieczenia przełożyć do naczynia żaroodpornego z pokrywką, zalać domowym sosem pomidorowym i dusić kolejne pół godziny. Podawać gorące 🙂

Okra w sosie pomidorowym

IMG_0700

Odkryłam ją w Grecji, gdzie kucharz nazwał ją ladies’ fingers. Zastanawiałam się wówczas nad możliwą polską nazwą. W sierpniu zjadłam ją w Świątyni Dźwięku na Kaszubach, gdzie nieoceniona Paulina z Turkusowego Domku serwowała nam wspaniałe posiłki (tak, wreszcie mogłam jeść, a nie tylko gotować, czyli robić to, co koty lubią najbardziej 😉 ). Okra, czyli piżmian jadalny, zawiera odżywczy śluz, który uwalnia się już podczas krojenia, a potem gotowania. Okra to siostrzenica malwy. Strąki przypominają trochę z wyglądu zieloną fasolkę szparagową. Okazuje się, że jest bardzo zdrowa: zawiera m.in. błonnik, witaminę C, kwas foliowy, wapń i potas. Podobno doskonale regeneruje stawy.

IMG_0699

Gdy tylko zobaczyłam miskę okry na stoisku z orientalną żywnością, kupiłam całą torbę. Udało mi się odtworzyć prostą grecką potrawę z zielonymi paluszkami damy w roli głównej. A efekt?

PALCE LIZAĆ!

SKŁADNIKI

2-3 garście okry

3 duże, słodkie pomidory (malinowe są najlepsze)

1 mała czerwona cebula

oliwa

2 gałązki świeżego rozmarynu

suszone zioła: trawa cytrynowa, tymianek

sól morska do smaku

sok z cytryny

prażony słonecznik

Pomidory dusimy z odrobiną wrzątku i rozmarynem, aż zamienią się w sos, potem dodajemy pokrojoną w plasterki okrę, dodajemy oliwę wedle upodobania (zwykle daję około 2 łyżek). Doprawiamy trawą cytrynową i tymiankiem oraz dodajemy drobno posiekaną cebulę. Następnie solimy, dodajemy odrobinę soku z cytryny i dusimy wszystko do miękkości (można dodać wrzątku, jeśli to konieczne). Okrę w pomidorach podajemy z ryżem basmati ugotowanym na sypko z odrobina szafranu i kurkumy oraz prażonym słonecznikiem. Jest też świetnym dodatkiem do kasz, ziemniaków lub samodzielnym daniem.

IMG_0696

Grecka potrawka

IMG_9141

Grecka potrawka ma wiele twarzy… Gdy wyjeżdżamy na wakacje, gotujemy na jednopalnikowej kuchence gazowej z lokalnych warzyw. Na naszej greckiej wyspie kupowaliśmy je prosto od rolnika z paki samochodu w cenie 1 euro za kilogram… Pomidory, bakłażany i cukinie były obłędnie pyszne! Przed namiotem rósł dziki tymianek, majeranek i lawenda, a pani z warzywniaka podarowała mi któregoś dnia pęczek bazylii. Nie ma nic pyszniejszego niż gorący jednogarnkowiec jedzony na plaży! Odmierzanie składników w warunkach polowych jest może trudne, ale przyjemność płynąca eksperymentowania Wam to wynagrodzi 🙂

IMG_9590

SKŁADNIKI

  • duża garść quinoi lub ryżu basmati
  • 3 łyżki szybko gotującej się, łuskanej i przepołowionej fasoli Mungo / Urad Daal  (opcjonalnie)
  • 1-2 soczyste pomidory (np. malinowe)
  • mały bakłażan lub cukinia
  • pół zielonej papryki
  • 2 łyżki greckiej oliwy (jasnozielona o łagodnym smaku)
  • pestki słonecznika i dyni
  • kawałeksuszonejpapryczki chilli do smaku
  • mieszanka greckich ziół suszonych: tymianek, majeranek, oregano, bazylia
  • świeże zioła do przybrania (najsmaczniejszy był kwitnący tymianek!)
  • sól morska lub himalajska do smaku (dodawaliśmy też wody z czarnych oliwek kalamata – ciekawy smak!)

IMG_9491

Pestki słonecznika i dyni prażymy na wolnym ogniu, potem dodajemy oliwę i dusimy pokrojonego bakłażana / cukinię oraz paprykę. Dolewamy wodę, wsypujemy ryż / quinoę oraz fasolkę. Doprawiamy suszonymi ziołami, solimy i dusimy wszystko do miękkości, na koniec dodając pomidory, żeby puściły sok (około 20 minut w warunkach polowych 😉 ). Podajemy ze świeżymi ziołami, koniecznie na plaży 🙂

Wegańskie gołąbki

IMG_1223

Młoda kapusta ostatnio króluje na naszym stole, a mi się przypomniało, że dwa lata temu mój mąż zrobił takie oto pyszne gołąbki. Potrzebne będą jedynie zewnętrzne, duże liście kapusty, a z tego, co zostanie, możecie zrobić danie jednogarnkowe, na przykład: https://vegetarianissima.wordpress.com/2014/05/25/moda-kapusta-z-warzywami/

A oto antyprzepis (bo jeśli chodzi o gołąbki, te lotne wolne stworzenia, panuje zupełna dowolność w doborze składników i dodatków).

SKŁADNIKI

6 liści kapusty

filiżanka ulubionego ryżu (wybrałabym basmati albo jaśminowy)

ulubione warzywa na nadzienie (np. pomidorki koktajlowe, marchewka, żółta i czerwona papryka, natka pietruszki, koperek, cukinia)

ulubione przyprawy i zioła (np. zioła prowansalskie, dalmatyńskie, kminek, cząber, tymianek, świeżo zmielony pieprz)

sól do smaku

oliwa z oliwek

domowy sos pomidorowy (doprawiony czosnkiem i ziołami, jeśli lubicie)

Do gorącej wody wrzucam ryż. Zwykle gotuję go w płaskim rondlu. Dodaję wody „na oko”, potem dorzucam pokrojone drobno warzywa, doprawiam oliwą, ziołami i solą. Na sam koniec posiekana natka pietruszki. Ryż jaśminowy i basmati szybko się gotują. Można zblanszować osobno warzywa, a potem wymieszać je z ryżem. Na koniec zawijam nadzienie w lekko podgotowane lub sparzone wrzątkiem liście kapusty. Gołąbki układam na dnie dużego garnka, zalewam sosem pomidorowym i duszę, aż kapusta zrobi się miękka.

Smakowitego popołudnia!

IMG_1226

Tajski ryż

IMG_7616

Pewnie już wiecie, że nie przepadam za ostrymi smakami ani orientalną kuchnią. Dla tego dania robię jednak wyjątek. W chłodny zimowy dzień nie ma nic lepszego niż kremowy ryż basmati z mlekiem kokosowym, które Karina przywiozła mi z Tajlandii. Czekało w szafce kuchennej jakiś czas, aż wpadnę na pomysł odpowiedniego dania. Myślę, że sekretem tej potrawy jest właśnie mleko kokosowe. A oprócz tego: czosnek, imbir, gałka muszkatołowa, słodka papryka, kolorowy pieprz i nutka cytryny… nic dodać, nic ująć. W sam raz na rozgrzewkę! Proste i niewymagające, podobnie jak większość moich przepisów.

SKŁADNIKI

  • filiżanka ryżu basmati
  • 1 mały kartonik mleka kokosowego*
  • mała cukinia
  • łyżka oleju kokosowego
  • 2 ząbki czosnku
  • imbir, gałka muszkatołowa, słodka papryka, kolorowy pieprz
  • sok z połówki cytryny
  • sól himalajska do smaku
  • natka pietruszki (do przybrania)

Na patelni upraż ryż, następnie zalej go mlekiem i duś na małym ogniu, dolewając przez cały czas gotowania trochę wrzątku, żeby się nie przypalił. Dodaj olej kokosowy i cukinię (najlepiej startą na tarce o średnich oczkach). Dopraw całość słodką papryką i świeżo zmielonym pieprzem, dodaj płaską łyżeczkę imbiru i wyciśnij czosnek, wymieszaj. Posól do smaku, a na koniec wlej sok z cytryny. Gdy ryż się ugotuje (po około 15 minutach), podaj go w małych miseczkach, ozdobiony odrobiną zielonej pietruszki. Na jednej miseczce się nie skończy… Smacznej kulinarnej wyprawy!

*(w mojej kuchni nie karmię domowników jedzeniem puszkowanym i dotyczy to w pierwszej kolejności kota 🙂 )

Zapiekanka jesienna

IMG_6567

Robię tę zapiekankę na pożegnanie lata… a październik był wyjątkowo łaskawy, ciepły i słoneczny. Na mojej działce wciąż kwitły cukinie! Słodkie pomidory malinowe jeszcze udawało się dostać w ulubionym warzywniaku… a jeśli nie świeże, mogę zawsze skorzystać z suszonych w zalewie z oliwy, zrobionych tego lata przez moją teściową. Zielona pietruszka przy łagodnej zimie przetrwa do wiosny, podobnie jak pory.

SKŁADNIKI

2-3 młode pory

1 duża cukinia

natka pietruszki

1-2 pomidory malinowe (lub słoiczek suszonych pomidorów, marynowanych w oliwie)

świeże zioła: tymianek, majeranek, bazylia (z grządki lub doniczki na kuchennym parapecie)

kozi ser lub ser gorgonzola (opcjonalnie)

sól do smaku

oliwa, łyżka masła

Dusimy pory na maśle z solą i odrobiną wody (można też użyć oliwy zamiast masła). W żaroodpornym naczyniu układamy pokrojoną w plastry cukinię i pomidory, polewamy oliwą, dodajemy duszone pory i mieszamy całość, posypujemy siekaną pietruszką i ziołami (możemy też dodatkowo użyć ulubionych suszonych ziół), doprawiamy solą do smaku (opcjonalnie). Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około godzinę, aż warzywa będą miękkie i lekko zarumienione. Pod koniec pieczenia posypujemy zapiekankę serem i zapiekamy jeszcze przez 3-4 minuty. Podajemy zaraz po wyjęciu z piekarnika. Najlepiej smakuje z pieczonymi  lub gotowanymi w mundurkach ziemniakami :).

IMG_6566

Smacznego!

Omlet z cukinią

IMG_6539

Dziś będzie o patelniach… Pewnie czasem zastanawialiście się, dlaczego nie ma na tym blogu potraw smażonych. Gotuję, duszę, piekę, grilluję… a teraz jedynie od czasu do czasu smażę, jeśli najdzie mnie chętka na jajecznicę. Kilka lat temu pozbyłam się teflonowej patelni. Wiadomo, niezdrowa. Podobnie jak sam proces smażenia. W dużym rondlu ze stali nierdzewnej nie dało się zrobić naleśnika. Ale ostatnio w domu pojawiła się mała patelnia ceramiczna. Kusi… bo musi. Więc czasem sobie pozwalamy. A co!

SKŁADNIKI

2 miniaturowe cukinie (o średnicy ok. 2 cm)

2-3 kwiaty cukinii

1 pomidor typu lima lub malinowy

2 jajka

1 łyżeczka masła

1-2 łyżki oliwy

świeży tymianek

natka pietruszki

sól

Cukinie pokroić w plasterki, kwiaty można postrzępić na kawałeczki, poddusić w kilku łyżkach wody z oliwą. Dodać tymianek, sól, pokrojone pomidory i dusić do miękkości (najlepiej, żeby cukinie były wciąż jeszcze jędrne). Na tym etapie można dołożyć na patelnię trochę masła. Jajka rozbełtać w kubeczku, zalać warzywa masą jajeczną. Na koniec dodać 1 łyżkę siekanej natki pietruszki. Smażyć, aż jajka się zetną (można przykryć omlet pokrywką, wtedy proces trwa krócej).

Alternatywnie: zamiast warzyw można zrobić omlet z borowikami (wystarczą 2-3 dorodne grzyby). Uwielbiam!