Czas przetworów

IMG_6581

Po raz pierwszy w tym roku zrobiłam kilkanaście słoików aromatycznych śliwek z przyprawami, które chcę dodawać do płatków ryżowych lub jaglanki na śniadanie. Boję się jednak, że nie dotrwają do zimy… takie są pyszne. Wczesna jesień to również czas kompotów. Śliwki, jabłka, późne brzoskwinie, mirabelki… Do wyboru, do koloru. Szczypta cynamonu, laska wanilii, odrobina miodu i zima stanie się naprawdę smakowita.

ŚLIWKI Z PRZYPRAWAMI

Potrzebne będzie 5 kilo przekrojonych śliwek, 2 kilo jabłek pokrojonych w ćwiartki i 300 gram cukru trzcinowego lub ksylitolu. Śliwki i jabłka przesypane cukrem dusimy na wolnym ogniu aż puszczą sok. Po około godzinie zaczynają gęstnieć. Wtedy można dodać przyprawy: cynamon do smaku, laskę wanilii i ziarna kardamonu. Gdy masa zgęstnieje, trzeba przełożyć ją jeszcze gorącą do czystych słoików, zakręcić je i postawić do góry dnem. Zrobiłam też kilka słoiczków tych powideł / sosu śliwkowego z dodatkiem jeżyn. Jabłek nie trzeba obierać.

KOMPOT ZE ŚLIWEK

1,5 kilo dużych śliwek zagotować w 4 litrach wody z dodatkiem laski cynamonu, laski wanilii i kilku ziaren kardamonu.

IMG_6578

Reklamy