Sałatka z rukolą i czerwoną porzeczką

DSCF2224

Moje porzeczki długo czekały na krzaku. Trafiły do sałatki, zostały zjedzone na surowo, część ugotowałam z miodem (w sam raz do porannej owsianki lub płatków ryżowych). Rukola przetrwała suszę. Mięta pleni się wszędzie bez względu na pogodę. Ta letnia sałatka poprawia humor. Orzechowy, gorzkawy smak liści i odrobinę kwaśno-słodkiego akcentu czerwonych owoców…

SKŁADNIKI

garść czerwonych porzeczek

dwie garście rukoli (w mojej sałatce były dwa rodzaje)

kilka liści sałaty masłowej

listki mięty do ozdoby

2-3 gałązki koperku

1 pomidor malinowy

2 łyżki oliwy

ocet balsamiczny (opcjonalnie)

DSCF2228

Liście sałaty i rukoli porwać, koperek posiekać, pomidora pokroić, całość wymieszać z oliwą  i posypać porzeczkami. Czerwone z zielonym to boskie połączenie! Odkryłam jeszcze jedną, fantastyczną opcję dzień po zrobieniu tej sałatki: zamiast octu balsamicznego można dodać własnoręcznie zrobiony sos. W tym celu gotujemy do miękkości garść porzeczek z niewielką ilością miodu lub brązowego cukru. Po przestygnięciu możemy dodać trochę powstałego na dnie rondelka syropu do sałatki. A dla zwolenników francuskich połączeń (French Connection 🙂 ) polecam dołożyć kilka kawałków pleśniowego sera, który w połączeniu z rukolą i porzeczkowym sosem staje się po prostu boski.

Pycha!

Reklamy

Zapiekanka z młodymi patisonami

IMG_5450

Wczoraj w warzywniaku zachwyciły mnie młodziutkie, żółte patisony. Wyglądały jak miniaturowe spodki kosmiczne. Jeden mieści się w zaciśniętej dłoni… kulinarne cudo! W smaku przypominają małe, soczyste cukinie. Postanowiłam, że je zgrilluję z innymi warzywami. Już za tydzień będziemy gotować na greckiej wysepce i próbować lokalnych smakołyków… a w mojej kuchni śródziemnomorski sezon w pełni!

SKŁADNIKI

1 czerwona cebula

1 bakłażan

około o,5 kg patisonów

2 pomidory malinowe

2-3 średniej wielkości ziemniaki

kilka łyżek oliwy z oliwek extra vergine

sól himalajska do smaku

zioła prowansalskie

natka pietruszki i dowolne świeże zioła (dodane tuż przed podaniem)

Bakłażana, ziemniaki, pomidory i część patisonów pokroić na plasterki (te mniejsze można upiec w całości), cebulę cienko posiekać. Wymieszać warzywa w naczyniu żaroodpornym, dodać trochę zimnej wody na dno naczynia, polać całość oliwą i doprawić ziołami i solą. Piec w temperaturze 200 stopni przez około godzinę, aż warzywa zmiękną i się zarumienią. Podawać z natką pietruszki i ulubionymi świeżymi ziołami. Opcjonalnie: pod koniec pieczenia można dodać kilka kawałków oryginalnego sera feta. I będzie już naprawdę grecko, nawet jeśli w najbliższym czasie nie wybieracie się na wakacje 🙂

SMACZNEGO!

Krem z zielonego groszku

IMG_5043[1]

Obrać groszek? Pracochłonne… Lepiej go od razu zjeść na surowo. Co jednak zrobić z groszkiem, którego posiałam, pieczołowicie podlewałam, a mimo to podsychał na słońcu, atakowany z dołu przez mrówki i nornice (moja działka jest eko i zwierzęta żyją, jak chcą), a potem podjadany przez jakieś larwy od środka? Sporą część plonów udało się uratować. Groszek był już jednak niezbyt słodki i za twardy. Po raz pierwszy od lat udało mi się więc nie zjeść go przy obieraniu. Za to w zupie smakował wyśmienicie!

SKŁADNIKI

3 duże ziemniaki lub 6 małych

1,5 szklanki obranego świeżego groszku

2 łyżki oliwy

zioła prowansalskie

sól himalajska do smaku

zielona pietruszka do posypania (opcjonalnie)

IMG_5046[1]

Do garnka z wrzącą wodą wrzucamy obrane pokrojone w kostkę ziemniaki. Jak się trochę podgotują, dorzucamy groszek, doprawiamy oliwą, ziołami i solą. Gotujemy, aż groszek zmięknie, ale jeszcze nie straci koloru. Blendujemy na gładką masę. Zupę można podać ze świeżą pietruszką, ulubionymi ziołami lub bez dodatków. Myślę, że ciekawą opcją „posypki” są stokrotki. Pięknie wyglądają i możne je konsumować bez obaw 🙂

Dobrej zabawy w kuchni!

Lawendowe ukojenie

IMG_4983

Chyba zeszłej jesieni Marta poczęstowała mnie herbatą lawendową z miodem. Olśniło mnie: przecież na działce kilka lat temu zasadziłam sadzonki lawendy, które pięknie się rozrosły…

IMG_5003

Zazwyczaj zrywałam tylko pojedyncze kwiatostany. Tym razem ścięłam kwiaty z trzech krzewów i przywiozłam do domu ogromny bukiet.

IMG_5002

Zalane wrzątkiem świeże lub suszone kwiaty puszczają kolor, jakby w szklance rozpuściła się odrobina akwarelowego fioletu. Herbatka ma działanie relaksujące, uspokajające, łagodzi dolegliwości układu pokarmowego i ból głowy. Z odrobiną miodu (lipowego, wrzosowego lub wielokwiatowego) to już prawdziwa uczta.

IMG_4982

Moją lawendę wykorzystam do woreczków zapachowych, którymi obdaruję bliskich. Włożyłam ususzone gałązki między matę a materac i teraz mam upojne, fioletowo kwitnące sny. A mały słoik kwiatów zachowam na długie zimowe wieczory, żeby przypominał mi o zapachach i smakach minionego lata…

IMG_4998