Bakłażany i cukinie prosto z pieca

 

IMG_1014

Asia pyta mnie dziś o sposób na bakłażana, bo kupiła wyjątkowo piękny okaz. Przesyłam jej więc mój ulubiony, lekko zmodyfikowany przepis z książki „Miasteczko długowieczności. Rok przy włoskim stole” autorstwa Tracey Lawson. Proporcje można dowolnie zwiększać, w zależności od liczby biesiadników.

IMG_1013

Jedną cukinię i jednego małego bakłażana przecinamy wzdłuż. Nacinamy ich miąższ nożem – robimy ukośne, głębokie pasy, starając się jednak nie uszkodzić skórki – w obie strony, tworząc kratkę, tak żeby w szczeliny mogła wpłynąć oliwa. Umieszczamy je w naczyniu żaroodpornym (bez przykrycia). W osobnej miseczce mieszamy pokrojone pomidorki koktajlowe  (około 6-10 sztuk) lub zwykłe dojrzałe pomidory (2 sztuki), posiekaną natkę pietruszki, świeże zioła (np. rozmaryn, majeranek, tymianek, bazylię), kilka łyżek oliwy, dwa wyciśnięte ząbki czosnku, doprawiamy wszystko odrobiną soli. Wykładamy tę masę na bakłażana oraz cukinię, starając się, aby oliwa wypełniła „kratkę” zrobioną w miąższu. Wstawiamy na około pół godziny do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni. Kiedyś pomidory zastąpiłam czerwoną papryką skropioną sokiem z cytryny.

IMG_1012

Sama nie wiem, na którą wersję wolę patrzeć bardziej: tę przygotowaną do wstawienia do piekarnika, czy już upieczoną…

IMG_1015

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s