Zielono mi…

To nie będzie przepis. A raczej: wszelka dowolność wskazana. Wysoce pożądana! Idź na łąkę. Zdejmij buty. Pochodź boso po trawie i znajdź kilka świeżych ziół. Skorzystaj z działki albo ogrodu przyjaciela. A może masz własny ogród? Albo zioła w doniczkach?

IMG_0414

Jestem wdzięczna każdej wiosny za to, że mamy pożyczony kawałek ziemi do uprawy. I co roku w maju wyrastają pierwsze soczyste zieleniny. Dziś na kolację sałatka grecka z lokalnymi dodatkami. Oprócz ogórka, sałaty dębolistnej, pomidora, czerwonej cebuli, żółtej papryki  i oryginalnego sera feta do miski wrzuciliśmy działkowe pyszności: świeżą rukolę, miętę, oregano (które w ciągu trzech lat zamieniło się w krzew!), pietruszkę i młody szczypiorek. Sos jak zwykle prosty: oliwa, siekana pietruszka, sok z cytryny, odrobina pieprzu i soli.

IMG_0793

Wiosenna sałatka ma wiele twarzy. Siekane liście kalarepki jako dodatek? Czemu nie? Jedyna zasada: wrzucamy do miski wszystko, co soczyście zielone, świeże i z pewnego źródła. I niech fiołki w głowie rosną 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s