Crumble z malinami i truskawkami

Masz ochotę na coś pysznego z samego rana? Nic prostszego. Umyj maliny i truskawki (po szklance każdego rodzaju owoców), ułóż je w naczyniu do zapiekania. Zrób kruszonkę: w wersji wegańskiej wymieszaj olej kokosowy (3-4 łyżki) z mąką migdałową lub ryżową (5-8 łyżek) i ksylitolem (2 łyżeczki). W wersji wegetariańskiej zamiast oleju jest masło bio 🙂 Posyp owoce kruszonką i cynamonem, wstaw do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni na około pół godziny. Zapach gorących owoców z cynamonem i kruszonką obudzi nawet największe śpiochy!

Smacznego!

Reklamy

Nowalijki

Wiosna przyszła z całym bogactwem pączków, kiełków i świeżo rozkwitłych kwiatów. Te najzdrowsze nowalijki znajdziecie nie w supermarketach i warzywniakach, ale w lasach i na łąkach. Odpuście sobie jeszcze przez jakiś czas rzodkiewki – te ekologicznie uprawiane na słońcu pojawiają się dopiero w maju. A po zieleninę wybierzcie się do lasu, na działkę lub do ogrodu. Taką wiosenną sałatkę możecie skomponować sami. W mojej znalazła się melisa i oregano (z ogrodu koleżanki), szałwia, pokrzywa*, młode liście mniszka lekarskiego i podagrycznika (z naszej działki), odrobina domowej ćwikły (eko buraki ze sklepu+ostry ogrodowy chrzan, który dostaliśmy w prezencie), rozmaryn i majeranek (z doniczek na kuchennym parapecie) oraz czerwona cebula. Można dodać awokado. Jako dressing zastosowałam syrop klonowy wymieszany z sokiem z cytryny (w proporcji 1:1).

*) Szukajcie pokrzywy tylko na czystych terenach, ponieważ lubi ona pochłaniać zanieczyszczenia.

Szarlotka Babci Peli

A gdyby tak zmienić tradycję niezdrowych smażonych pączków pochłanianych w ogromnych ilościach w Tłusty Czwartek? Alternatywą są domowe, zdrowsze wersje słodkości. Moja ulubiona lokalna kafejka serwuje pączki, i owszem, ale pieczone! Mniam. Ja dzisiejszego wieczoru piekę nasze ulubione ciasto czekoladowe w wersji bez glutenu i cukru (mąka kokosowa + stewia, podstawowy przepis tutaj: https://vegetarianissima.wordpress.com/2014/03/02/ciasto-czekoladowe/). I jest jeszcze zdrowsza wersja pysznej szarlotki mojej babci. Nie ma w niej „tradycyjnego” białego cukru ani margaryny, za to smak przywodzi wspomnienia lata i wczesnej jesieni: dojrzałych jabłek muśniętych słońcem oraz aromatycznych owoców pigwowca. Spróbujcie wykorzystać domowe przetwory! Jeśli nie macie zapasów na zimę, można przygotować na szybko mus z jabłek:  1 kg jabłek obranych i pokrojonych w plastry dusimy na wolnym ogniu ze szczyptą cynamonu i kilkoma łyżkami ksylitolu, aż stworzą miękką masę. Przestudzony mus dodajemy do szarlotki. Kulinarnym sekretem mojej babci jest odrobina konfitury z pigwowca: dzięki temu szarlotka ma smak słodko-kwaśny. Podobnego ciasta próbowałam w zeszłe wakacje na Krecie! Bardzo proste, za to smak niebiański. Jak w piosence: „u babci jest słodko, świat pachnie szarlotką” 🙂 .

SKŁADNIKI

szklanka musu jabłkowego (my mieliśmy szare renety z działki)

kilka łyżek konfitury z pigwy lub pigwowca (opcjonalnie; nasze pigwowce z działki babci)

200 gram organicznego masła

1 jajko od szczęśliwej kury

1/3 filiżanki ksylitolu (lub mniej)

250 gram organicznej mąki orkiszowej lub pszennej 550 (w opcji bezglutenowej dobrze sprawdza się mąka ryżowa)

Wsypujemy mąkę i wymieszany w niej ksylitol do dużej miski, robimy dołeczek w środku i wbijamy tam całe jajko. Zagniatamy kruche ciasto wraz z kawałkami masła. Następnie dzielimy ciasto na 2 części: 2/3 rozwałkowujemy najpierw, aby wyścielić nim dno naczynia na tartę. Nakładamy mus jabłkowy  oraz opcjonalnie konfiturę z pigwowca na ciasto. Następnie rozwałkowujemy pozostałą część ciasta i rwiemy je na kawałki, którymi przykrywamy jak puzzlami warstwę musu jabłkowego. Pieczemy na środkowym poziomie piekarnika w temperaturze 170 stopni przez około pół godziny (lub dłużej), aż ciasto się zarumieni. To nie smak słodki jest tu ważny, ale soczystość letnich jabłek. Smacznego Tłustego Czwartku!

Zapiekana fasola w sosie pomidorowym

Tej jesieni dużo się ruszam, tańczę, ćwiczę jogę, prowadzę warsztaty. Gdyby nie syberyjskie wichry, wciąż jeździłabym na rowerze (zakończyłam sezon w drugiej połowie listopada). Czasami wracam do domu z wilczym apetytem. Dziś sycące danie zainspirowane przepisem z greckiej książki kucharskiej, którą przywiozłam w sierpniu z Krety: My Greek Taverna. W Grecji potrawa nosi zabawną nazwę YIGANTES, bo przecież ta fasola jest… gigantyczna. To też duża dawka białka dla zimowych głodomorów ;). Nie byłabym sobą, gdybym nie starała się jeszcze oryginalnego przepisu uprościć. A więc: pomidory w grudniu nie mają smaku, za to te zabutelkowane późnym latem, i owszem! Na przykład w postaci keczupu albo domowego przecieru:

https://vegetarianissima.wordpress.com/2016/10/06/keczup-pomidorowo-jablkowy/

SKŁADNIKI

słoik / butelka przecieru pomidorowego (500 ml)

500 gram fasoli Jaś (Gigant!)

2 cebule

3 marchewki

kilka łyżek oliwy

pieprz, sól i łyżeczka cukru trzcinowego do smaku

ulubione zioła, np. majeranek, tymianek, oregano

szczypta pieprzu cayenne

natka pietruszki do dekoracji

Namocz fasolę w garnku z zimną wodą (najlepiej przez całą noc). Odsącz fasolę i ugotuj w czystej wodzie razem z jedną całą cebulą i pokrojone w plasterki marchewki. Możesz dodać listek laurowy i ziele angielskie, żeby fasola była łatwiej strawna. Po ugotowaniu fasoli do miękkości (zajmie to około 1 godz.), przełóż ją do naczynia żaroodpornego, dodaj ugotowane marchewki, posiekaną drugą cebulę (tą ugotowaną usuń – możesz użyć jej do zupy lub innego dania). Dopraw do smaku, dodaj zioła, oliwę i zalej całość przecierem pomidorowym. Włóż do rozgrzanego piekarnika (200 stopni). Piecz pod przykryciem przez 20 minut, a potem bez przykrycia przez następne 15-20 minut. Przed podaniem posyp siekaną natką pietruszki.

… nakarmi niejednego giganta 😉

 

 

Ciepły smoothie ze śliwkami i koprem włoskim

Jest już zbyt zimno na wychładzające pokarmy, zresztą na smoothie miewam rzadko ochotę nawet w gorące letnie poranki. Jednak wersja na ciepło bardzo mi zasmakowała. 5-6 dużych śliwek (lub dwa razy tyle węgierek) duszę na małym ogniu, dodając do nich wcześniej pół łyżeczki nasion kopru włoskiego. W tym czasie w osobnych filiżankach zalewam letnią wodą po 2 łyżki łuskanych nasion konopi i siemienia lnianego. Lekko ostudzone śliwki blenduję z namoczonym siemieniem i nasionami konopi (nie odlewam wody). Taki smoothie ma działanie detoksykujące, uzupełnia też brakujące minerały i witaminy. Błonnik zawarty w śliwkach i konopi oraz nasiona kopru poprawiają trawienie. A w brzuchu od razu jest cieplej po takim drugim śniadaniu 🙂

Konfitura z malin i płatków róży

Coś dla łasuchów… Bardzo zdrowa. Aromatyczna. Zapachy i smaki lata w słoiku, które poprawią Ci humor w długi zimowy wieczór. Zbierz składniki teraz i przygotuj konfitury, by cieszyć się letnią przekąską tej jesieni lub zimy.

SKŁADNIKI

2 filiżanki malin

garść świeżych płatków róży (np. odmiana tzw. róży pomarszczonej)

2 łyżeczki ksylitolu

Wsyp maliny do rondelka, dodaj ksylitol i duś je na wolnym ogniu. Po 2-3 minutach dodaj płatki róży i duś jeszcze przez kilka minut, aż maliny puszczą sok, ale nie rozpadną się zupełnie. Zdejmij z ognia i ostrożnie przełóż do wyparzonego słoiczka, zakręć go szczelnie i odwróć do góry dnem. Po dwóch godzinach, gdy konfitura wystygnie, wieczko powinno być wklęsłe. Po otworzeniu konfitur przechowuj je w lodówce i zjedz w ciągu 5 dni. SMACZNEGO!

Smaki Krety

Dojrzałe pomidory z dzikim oregano zebranym na szlaku, chlebem i zielono-złotą oliwą…

Sałatki ze świeżych sezonowych warzyw i owoców, bazylia, ser graviera i jajka prosto od kury…

Dziki cząber znaleziony na klifie jako dodatek do kanapek i sałatki greckiej…

Duszone w oliwie warzywa (cukinie, pomidory, marchewka…) z ryżem basmati, czarne oliwki kalamata, ser manouri i wino Kritikos.

Ciepłe od słońca figi zerwane przed chwilą z drzewa…

Jeszcze więcej fig… (uwielbiam!)

Zimny świeżo wyciskany sok pomarańczowy…

Arbuzy podawane na deser w prezencie od właścicieli tawerny…

Śniadanie do łóżka… poranny kubek Earl Greya i maślany rogalik albo nadziewane słodkim serem bułeczki z ciasta filo…

Kawa frappe oraz freddo

Połączenie miodu z cytryną…

I więcej pomysłów, dzięki którym moja kuchnia zmieni się w kreteńską na długą jesień i zimę…

Figi z orzechami, miodem i serem feta…

Chłodnik ogórkowy

„Pani będzie łaskawa nie zwracać uwagi na to, co przyjaciel mówi, bo on w słońcu nie mówi tak, jak w cieniu”. Pamiętacie film „Upał” Kazimierza Kutza, do którego scenariusz napisał Jeremi Przybora? To właśnie moment roku, kiedy zdarzają się dni tak gorące, że nie włączam mojego ukochanego piekarnika… I dziś zamiast jednej z naszych ulubionych greckich potraw o dźwięcznej nazwie yemista (czyli zapiekanych z ryżem pomidorów i papryki), zdecydowałam się zrobić chłodnik. Lato to czas, kiedy czasem piję kozie mleko i jem kozi lub owczy jogurt, zwłaszcza, jeśli jestem akurat na Krecie. Zimą tego rodzaju nabiał zbytnio mnie wychładza, mam wtedy raczej ochotę na rozgrzewającą, dobrze przyprawioną zupę. Ten chłodnik jest na bazie kefiru, ale możecie spróbować zrobić go z jogurtem (kozi lub owczy będzie łatwiej strawny niż krowi). Jeśli to możliwe, szukajcie produktów ekologicznych, nieprzetworzonych, z zaprzyjaźnionych gospodarstw.

SKŁADNIKI:

1 litr koziego lub owczego jogurtu albo kefiru

8 ogórków gruntowych, obranych i pokrojonych w plasterki

1 zielona i 1 czerwona papryka pokrojone w wąskie paseczki

1 wyciśnięty przez praskę ząbek czosnku

sok z połowy cytryny

kilka gałązek mięty drobno posiekanych

pół natki pietruszki i pół pęczka koperku drobno posiekanych

sól himalajska, świeżo zmielony pieprz, kurkuma, oregano (użyłam dzikiego oregano, które znalazłam w kreteńskim wąwozie)

2 łyżki oliwy z oliwek extra vergin

gałązki melisy i werbeny cytrynowej oraz kilka posiekanych pistacji do przybrania

Wlej jogurt lub kefir do dużej miski,następnie dodaj warzywa, natkę pietruszki, koperek, zioła, przyprawy i dobrze wszystko wymieszaj. Dopraw sokiem z cytryny i czosnkiem. Polej oliwą, udekoruj kurkumą, gałązkami melisy i werbeny, listkami mięty oraz orzechami (zamiast pistacji możesz użyć orzechów włoskich lub piniowych). Do chłodnika świetnie pasuje sałatka grecka, pokrojone pomidory skropione oliwą, z dodatkiem czarnych oliwek i świeżego rozmarynu, maleńkie grzanki z razowego chleba. Wyczarujcie sobie wakacyjny stół!

SMACZNEGO!

 

 

Kompot z jabłek i czerwonej porzeczki

W tym roku obrodziła nasza działkowa jabłonka. Czerwone, pachnące jabłka przerabiam więc na wszelkie sposoby: dziś na deser pieczone ze szczyptą cynamonu, w kompocie, a także w kruchym cieście. Będą też w słoikach z płatkami róży i czarną porzeczką, której nową dostawę przywiozę jutro z ulubionego ekologicznego gospodarstwa. Letnia wersja kompotu może być bez aromatycznych przypraw, za to z sokiem z cytryny, świeżą miętą i werbeną cytrynową, które hoduję na balkonie. Wspaniała alternatywa dla domowej lemoniady 🙂

W dużym garnku zagotuj wodę i wrzuć do niego pokrojone w ćwiartki jabłka (w zależności od wielkości garnka – 1-2 kg), dodaj 3 łyżki ksylitolu, laskę cynamonu, kilka ziaren kardamonu, 10 goździków i 2 gwiazdki anyżu. Na sam koniec wsyp owoce czerwonej porzeczki w takiej ilości, jak lubisz (nadają kompotowi lekko kwaskowaty, orzeźwiający smak). Doprowadź do wrzenia i gotuj jeszcze parę minut. Podawaj kompot schłodzony lub na ciepło.

PIĘKNEGO LATA!

 

 

 

 

Na przednówku

O tej porze roku mało co mi smakuje, bo mam już ochotę na szparagi z domowym majonezem, orzechową w smaku rukolę z oliwą, złote gruszki i soczyste truskawki… Trzeba się jakoś ratować. Do piekarnika wkładam zielono-żółtą zapiekankę. Może Wam posmakuje 🙂

SKŁADNIKI

  • filiżanka ryżu basmati
  • 10-15 pieczarek pokrojonych cienko w plastry
  • starta na tarce o grubych oczkach mała cukinia
  • kilka łyżek startego na tarce o grubych oczkach sera pecorino romano (kozi+owczy)
  • sól himalajska
  • domowe złociste masło ghee (opcjonalnie: oliwa extra virgin)
  • kurkuma, świeżo zmielony pieprz
  • ulubionezioła (mieszanka), np. tymianek, majeranek, oregano, bazylia, szałwia, mięta
  • świeże zioła, natka pietruszki lub szczypiorek do podania

Im więcej składników pochodzenia ekologicznego, tym zdrowiej 🙂

Ugotuj ryż na sypko (ok. 15 minut), doprawić go po kilku minutach gotowania solą i kurkumą. Pieczarki duś z solą i pieprzem oraz masłem ghee lub odrobiną oliwy (pieczarki puszczą sok, gdy przykryjemy patelnię na początku pokrywką). W osobnym rondlu podgotuj cukinię z ziołami, solą i pieprzem orz odrobiną ghee (chodzi o to, by odparować z niej częściowo wodę). Następnie połącz ryż, cukinie, pieczarki i starty ser pecorino w miseczce, dopraw do smaku solą, pieprzem i ziołami – jeśli jeszcze potrzeba. Zapiekaj przez 25 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni. Podawaj zaraz po wyjęciu z piekarnika ze świeżymi ziołami, szczypiorkiem lub natką pietruszki.

Byle do wiosny!